Po znakomitym występie i wysokim zwycięstwie Biało-Zielonych nad Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, przed drużyną zdecydowanie poważniejszy sprawdzian. W Pucharze Polski Lechia zmierzy się z rewelacją rundy jesiennej i obecnym liderem w ligowej tabeli — Górnikiem Zabrze. Stawka jest ogromna, bowiem triumf oznacza awans do kolejnej rundy i realne zwiększenie szans na grę w wielkim finale STS Pucharu Polski na PGE Narodowym.
Czytając opinie ekspertów na temat gry Biało-Zielonych, można odnieść wrażenie, że zespół zdecydowanie nie zasługuje na miejsce w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Johna Carvera potrafią prezentować widowiskowy futbol, a skuteczność Bobcka oraz kilka efektownych bramek po zespołowych akcjach budzą respekt. Oczywiście mankamentem pozostaje gra defensywna, jednak szkoleniowiec wierzy, że ten problem zostanie z czasem wyeliminowany. Oglądając ostatnie występy Lechii, można śmiało stwierdzić, że w starciu z Górnikiem powinni zagrać bez kompleksów, wykorzystując indywidualne atuty swoich piłkarzy: fenomenalną formę strzelecką Bobcka, błyskotliwe dryblingi i szybkość Meny oraz kapitalne uderzenia z dystansu Żelizki. Kluczowe jednak będzie również zachowanie pełnej koncentracji w defensywie.
- Dobrze byłoby spędzić Boże Narodzenie nad strefą spadkową. Już w sobotę mieliśmy przedsmak tego uczucia, bo przez chwilę byliśmy na bezpiecznej pozycji. Oczywiście nie traktujemy pucharowego meczu mniej poważnie. Przygotowujemy się do niego jak do każdego innego spotkania. Jedyna różnica jest taka, że mieliśmy mniej czasu - powiedział na konferencji prasowej John Carver.
W nadchodzącym tygodniu Lechia Gdańsk dwukrotnie zmierzy się z Górnikiem Zabrze na Polsat Plus Arenie Gdańsk — najpierw we wtorkowym spotkaniu Pucharu Polski, a następnie ponownie w piątek o godzinie 20:30, już w ramach rozgrywek ligowych.
- Najważniejsze jest zawsze najbliższe spotkanie. Musimy zarządzać zawodnikami, bo zagramy dwa mecze w odstępie paru dni. Możliwe, że zaprezentujemy w dwóch różnych zestawieniach osobowych na oba mecze, ale ufam każdemu ze swoich graczy. Kogokolwiek bym nie wystawił, musi wykonać swoją pracę i wierzę, że wykona swoje zadania. Na pewno pojawią się zmiany - stwierdził trener Biało - Zielonych.
Górnik Zabrze to bez wątpienia jedna z najmocniej prezentujących się drużyn w obecnych rozgrywkach. Ogromny wpływ na wysoką formę zespołu ma zatrudnienie na początku sezonu Michala Gašparíka — uznanego słowackiego szkoleniowca, byłego trenera Spartaka Trnava, z którym osiągał znaczące sukcesy. Po jego przyjściu Górnik zaczął grać atrakcyjny, ofensywny futbol, co szybko przełożyło się na miejsce w ligowej czołówce.
Jednym z kluczowych zawodników zespołu jest Senegalczyk Ousmane Sow. W obecnym sezonie rozegrał 15 spotkań, zdobył 7 bramek i zanotował 2 asysty, będąc jednym z najgroźniejszych napastników ligi. Wciąż ważną postacią drużyny (pomimo mniejszej ilości minut na boisku) pozostaje legenda światowego futbolu - Lukas Podolski. NIewykluczone, że pojawi się w podstawowym składzie w pucharowym starciu z Lechią.
W składzie Górnika nie brakuje też piłkarzy doskonale znanych w Gdańsku — to m.in. Rafał Janicki, Jarosław Kubicki oraz Maksymilian Chłań.
- My nie szykujemy się na mecz Lechia kontra Maks Chłań, tylko szykujemy się na Górnika Zabrze. To będą trudne mecze, bo oni są bardzo dobrym zespołem i są wysoko w tabeli. Jesteśmy gotowi i chcemy dobrze zakończyć rok - mówił Iwan Żelizko przed najbliższym dwumeczem.
Warto jednak zauważyć, że w ostatnich tygodniach Górnik zanotował spadek formy, nie wygrywając żadnego z trzech ostatnich spotkań (dwie porażki i remis). To sygnał, że choć zabrzanie są drużyną silną, nie są w tym momencie nie do pokonania.
Domowe spotkanie pomiędzy Lechią Gdańsk, a Górnikiem Zabrze w ramach rozgrywek STS Pucharu Polski zostanie rozegrane we wtorek o godzinie 17:30 na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Transmisja meczu będzie dostępna w TVP Sport.
źródło: własne