Lechia Gdańsk pokonała Motor Lublin 3:2. Na pomeczowej konferencji John Carver był zadowolony z wyniku meczu swoich podopiecznych. Podkreślił, że bardzo istotny wpływ na przebieg meczu miały trudne warunki pogodowe. 

Przed meczem dostałem pytanie od dziennikarzy z Canal+, czy gwarantuję dziś bramki, odpowiedziałem, że tak, bo są to dwie drużyny, które lubią grać ofensywnie i zdobywać bramki. Szacunek dla tych, którzy pracowali przy odśnieżaniu boiska, bo jeszcze o dziewiątej rano wszystko było pokryte śniegiem. Za to bardzo dziękujemy, bo chcieliśmy dzisiaj zagrać, a nie wracać siedem i pół godziny z powrotem do Gdańska. Pogoda była dzisiaj niesprzyjająca dla obu zespołów, bo oba zespoły chciały grać w piłkę. Myślę, że dzisiejsza pogoda spowodowała to, że nie był to wybitnie ładny mecz. Była to dobra nauka dla naszego młodego zespołu, bo odkąd tu jestem nie pamiętam, żebyśmy grali w aż tak trudnych warunkach. Więc jest to kolejny etap ich edukacji. W takich meczach zwykle jeden gol robi różnicę i na szczęście to my zdobyliśmy tego zwycięskiego gola - zaznaczył. 

Czy stan boiska spowodował, że w tym meczu było sporo przypadku? - To był takiego rodzaju mecz, że każdy popełnia błędy, niezależnie od tego, czy z naszej drużyny, czy z Motoru. Z racji tego, jaką mamy obecnie pogodę w różnych częściach kraju, to musimy sobie z tym po prostu radzić - przyznał. 

To siódmy kolejny mecz Lechii bez porażki, jesteście niepokonani od początku listopada. Czy to wpłynie na pewność siebie zespołu i jak będzie się to przekładało na kolejne ważne spotkania? - Tak, myślę, że widzicie tę pewność siebie w zespole. Zwycięstwa bardzo w tym pomagają. Znacie mnie, nie będziemy się podniecać tą serię zwycięstw. Myślimy cały czas o tym, co przed nami, a nie o tym, co już minęło. Następna misja to mecz z Zagłębiem Lubin - podkreślił szkoleniowiec. 

Mecz mógł się skończyć wyższym wynikiem. Co spowodowało brak skuteczności szczególnie w sytuacjach Wjunnyka i Meny, czy był to stan murawy? - W każdym meczu zawsze jest się zadowolonym, jeśli strzelisz jedną bramkę więcej niż przeciwnik. W naszej drużynie jest bardzo dużo kreatywności. My będziemy tworzyć sytuacje, czasami się te szanse wykorzystuje, a czasami nie. Trzeba mieć też z tyłu głowy fakt, jak dzisiaj wyglądało boisko, piłka może w ostatniej chwili podskoczyć, albo sekundę później zawodnik zareaguje, gdy zostanie nisko na nogach. Z racji stanu boiska, to tak: może to być pewnego rodzaju wytłumaczenie, że nie strzeliliśmy w  jednej, czy drugiej sytuacji. To, co jest najważniejsze, to fakt, że nadal kreujemy sytuacje - zakończył Carver. 

źródło: własne