Lechia Gdańsk w sobotę zagra z Pogonią Szczecin. John Carver był gościem konferencji prasowej. Anglik poruszył temt kontuzjowanych graczy, a także opisał, czego można się spodziewać po zespole Pogoni. 

Trener Carver odniósł się do sytuacji kadrowej. Jak się okazuje, grono kontuzjowanych w Lechii jest szersze niż Bobcek, Mena i Rodin. - Tomas Bobcek i Camilo Mena na pewno nie zagrają. Jest jeszcze za wcześnie, aby weszli na boisko. Obaj ciężko pracują jednak, aby wejść do gry. Matej Rodin też ma problemy po ostatnim meczu, trenował z nami na początku mikrocyklu, ale organizm zareagował i do ostatnich minut wstrzymamy się z decyzją. Również Alvis Jaunzems wypada nam do końca sezonu, przeszedł wczoraj operację ścięgna Achillesa. Rozpoczął rehabilitację, chcemy aby jak najszybciej wrócił. To pokłosie ostatniej jego kontuzji. Po powrocie na boisko nadal odczuwał dolegliwości, więc tym razem doktor zalecił operację - poinformował. 

Jak nastawiacie się na mecz z Pogonią, oni ostatnio wygrali, a Lechia przegrała w Katowicach. Jak to wpłynie na przygotowania do sobotniego spotkania? - Oni przegrali tylko jeden mecz w ostatnich sześciu meczach. To, że oni wygrali, a my przegraliśmy nie będzie miało żadnego znaczenia. Czeka nas ciężki mecz. Oglądałem ich ostatnie spotkanie z Koroną Kielce, to też był trochę taki mecz dwóch połów. Musimy być skoncentrowani przez całe spotkanie grając przeciwko nim - przyznał. 

Jaki ma Pan pomysł na grę ofensywną, patrząc na to, że ten z meczu z GKS-em nie wypałił? - Mieliśmy problemy w Katowicach, jak tracisz króla strzelców i najbardziej kreatywnego zawodnika, to jest bardzo ciężko. To jest moja praca i sztabu, aby znaleźć rozwiązanie. Rozważamy każdą inną opcję i wierzymy, że teraz to wypali. Kacper Sezonienko w ataku? Musicie poczekać i zobaczyć!  

Po ostatniej porażce musicie bardziej zerkać w dół tabeli, przewaga nad strafą spadkową jest bardzo niewielka? - Jedno zwycięstwo jest w stanie wywindować zespół wyżej. Musimy skupiać się tylko na każdym kolejnym meczu, powtarzam zawodnikom, aby patrzeć tylko na siebie. Spójrzcie, jak Pogoń awansowała po ostatnim zwycięstwie - zauważył. 

Jak wygląda wściekły John Carver? - Jestem spokojny. Jestem spokojny i świadomy tego, co się dzieje w tabeli. Ale jak "Riki" powiedział w Canal+, ja mam też drugie oblicze! Pokazuje je rzadziej, ale taki miks tych reakcji jest ważny - podkreślil. 

Mecz w Katowicach pokazał, że zmiennicy nie zawsze dają tyle jakości co Mena czy Bobcek. - Ławka się zmniejsza. Ale te kontuzje to też szansa dla rezerwowych. Jak się dostaje szanse trzeba ją wykorzystać. Jakbym to ja był rezerwowym w tej drużynie cieszyłbym się, że dostanę szansę i starałbym się ją wykorzystać jak najlepiej. Jako przykład podam Tomka Wójtowicza. On miał długo problemy z wejściem do składu, ale w końcu wskoczył przy kontuzji kolegi i wykorzystał okazję. Utrzymał skład do dziś. Jeśli ktoś wykorzysta szansę, to jest w stanie zostać na dłużej - skomentował.

Jak bardzo rywal determinuje postawę druzyny? Wydaje się, że lepiej zespół wygląda rając z zespołami z czołówki tabeli niż w takich meczach " o sześć punktów"? - W mojej opinii Pogoń jest bardzo duzym zespołem i grają trochę inaczej niż inne zespoły w lidze. Lubią otwartą grę, czasami mówi się na to: koszykówka w piłce nożnej. Gra toczy się od jednego pola karnego do drugiego. My zawsze skupiamy się na swojej postawie względem przeciwnika i na tym, jak my zagramy. Mówiłem to cały czas - nie ma w tej lidze ani jednego łatwego meczu. 

Prowadził Pan Lechię w dwóch spotkaniach przeciwko Pogoni. Najpierw remis 3:3, a potem szalone zwycięstwo 4:3. Jakiego spotkania spodziewa się Pan w Gdańsku w sobotę? - 0:0 (śmiech). Ciężko jest przewidzieć jak ten mecz będzie wyglądał. Oba zespoły lubią atakować i stwarzać wiele szans. Natomiast ciężko przewidywać jutrzejszy mecz, ale wiem jak my chcemy zagrać. Na końcu najważniejsze jest to, by strzelić jedną bramkę więcej niż przeciwnik - zauważył. 

Jaki jest stan murawy na stadionie? - Murawa wygląda dobrze, ale zobaczymy jak będzie wyglądała po rozgrzewce. 

Pięciu graczy jest zagrożonych pauzą w kolejnym meczu z powodu żółtych kartek, czy mają oni jakieś specjalne instrukcje?- Tak, jest specjalna instrukcja, by nie dostawali kartek. Mówiąc poważnie, musimy jak najlepiej tym zarządzać. Myślę, że przerwa reprezentacyjna przychodzi w najlepszym momencie dla nas - podkreślił. 

W ostatnim meczu z Jagiellonią panowała fantastyczna atmosfera na trybunach, w Katowicach również kibice dopisali. Jutro zapowidaa się frekwencja na pozioie 20 tysięcy. Jakby pan zachęcił niezdecydownych do wybrania się na stadion? Niezależnie, ilu kibiców przychodzi tutaj na mecze, to atmosfera zawsze jest niesamowita. A jak zbliżamy się do 20 tysięcy, to pokazuje, jak Ci kibice są ważni dla tego klubu. Fajnie byłoby zobaczyć tutaj wszystkich na stadionie - zakończył. 

źródło: własne