Lechia Gdańsk przegrała 0:2 po bezbarwnym meczu w Białymstoku z Jagiellonią. John Carver był niezadowolony z takiego obrotu spraw. - Jestem rozczarowany wynikiem, ale nie niektórymi momentami. Myślę, że jak się patrzy na te dwie drużyny, to jest różnica - mówił po końcowym gwizdku.
- Jestem rozczarowany wynikiem, ale nie niektórymi momentami. Myślę, że jak się patrzy na te dwie drużyny, to jest różnica. Można zobaczyć, jak Adrian budował ten klub i jest dobrze zarządzany. Doświadczenie z ostatnich lat przychodzi w Ekstraklasie, a także w europejskich pucharach. Czasami trzeba sobie szczerze powiedzieć, że drużyna przeciwna była od nas lepsza i trzeba ten mecz wykorzystać. Podobna sytuacja miała miejsce dwa tygodnie temu w meczu z Zagłębiem Lubin. Zawodnicy teraz są rozczarowani w szatni. Gratuluję Adrianowi i Jagiellonii. Życzę im powodzenia w europejskich pucharach - rozpoczął szkoleniowiec Lechii.
Trener został również zapytany o nieskuteczność. - To dobre pytanie i masz rację, bo w tym był problem. To się zdarza w młodym zespole, że z meczu na mecz nie ma stabilności, ale próbujemy znaleźć balans. Nie wykorzystaliśmy tych sytuacji i musimy wziąć to jako kredyt na kolejne mecze - ocenił.
- Patrząc szczegółowo na terminarz, to graliśmy z drużynami z TOP 4. Graliśmy z mistrzem Polski i z drużyną, która dotarła do ćwierćfinału w europejskich pucharach. Zaczęliśmy ten sezon z bagażem -5 punktów - dodał pytany o bilans punktowy.
Do końca okna transferowego w Ekstraklasie zostało osiem dni, a Lechia nie ma już zakazu transferowego. Czy to oznacza napływ nowych zawodników do drużyny? - Ekstremalnie ciężko pracujemy nad transferami, do zakończenia okienka zostało 8 dni. Dwóch zawodników czeka na pozwolenie na pracę, ale będzie jeszcze więcej graczy. Mam nadzieję, że obrońcy są w drodze - przyznał.
A co spowodowało wypożyczenie Karla Wendta? - Ten transfer jest spowodowany tym, że robimy miejsce dla nowych graczy. Pamiętajmy też, że dwóch nowych piłkarzy czeka na pozwolenie na pracę, a nowych twarzy będzie więcej - zakończył.
źródło: własne