Lechia Gdańsk w sobotę o 20.15 zagra z Lechem Poznań. Trener John Carver w piątek rano spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
- Czekaliśmy do ostatniego momentu (czy mecz się odbędzie - przyp. red). Dowiedziałem się późno, że rozegramy mecz w czasie. Oczywiście podeszliśmy do przygotowań w taki sam sposó, jakby mecz miał być w czasie. Cieszę się, że ten mecz się odbędzie bo po porażce zawsze chce się szybko wyjść na boisko. Lech osiągnął bardzo dobry wynik w el. do LM. Wydaje mi się, że fizycznie wtorkowy mecz nie będzie miał wpływu na formę fizyczną Lecha. A sama możliwość przekładania meczów? Uważam, że to dobry przepis. Wiem ze swojego doświadczenia z Anglii, że eliminacje do pucharów są ważne. Jedyny minus tego, to to, że późno dowiedzieliśmy się o tym, że zagramy - rozpoczął.
Jaki będzie plan Lechii na mecz z Lechem? - Chciałbym, aby mój zespół grał tak, jak graliśmy przeciwko Lechowi w zeszłym sezonie. Mieliśmy pewne braki fizyczne w Zabrzu. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej - przyznał.
Kontuzji nabawił się Bogdan Sarnawski, co nie jest dobrą informacją dla Lechii. - Jestesmy rozczarowani tym, że Bogdan nabawił się kontuzji. Pracujemy nad alternatywą. Życzymy Bogdanowi dużo zdrowia, on będzie musiał przejść operację. Kacper Gutowski? On nie wskoczy do kadry meczowej. Drobne problemy zdrowotne mają też Bujar Pllana i Michał Głogowski - powiedział.
- Kiedy grasz przeciwko mistrzowi Polski, to zawsze jest to trudny mecz. Nie osiągnęli oni dobrych wyników na początku sezonu i będą chcieli się zrehabilitować. Prawdziwa twarz Lecha? To jest mistrz Polski i po tym, co widziałem we wtorkowym meczu, to myślę, że to rozczarowanie, które im towarzyszyło po początku sezon, już przeszło. Ishak zdobył hat-tricka, też trzeba będzie na niego uważał - ocenił. - Lech ma dużo dobrych zawodników, wiem sporo o Palmie, który przyszedł z Celtiku. Ale myślę, że nie zmienią systemu. Skupiamy się jednak na sobie - dodał.
- Mamy parę zmian w sztabie. Dołączyli Jordan Tait i Szymon Kałużny, główny fizjoterapeuta. Jordan ma pomagać w rozwoju młodych zawodników. Będzie nam też pomagał trener Łukasz Gajowniczek, który dalej będzie pracował w Akademii. Potrzebujemy tego połączenia z Akademią. Łukasz będzie pomagał też naszemy analitykowi. Chcemy rozwijać cały klub - dodał pytany o zmiany w sztabie.
Na koniec szkoleniowiec został zapytany o reprezentację Szkocji. Czemu zdecydował się na rezygnację? - To lato było trudne. Rezygnacja z pracy w kadrze była trudna, zwłaszcza że mamy w perspeltywie mistrzostwa świata. Ale potrzebuję też czasu na odpoczynek w tych przerwach na kadrę - przyznał.
- Moje życzenie? Pełny stadion co tydzień! Będziemy starać się to budować. Nie jestem dobry w dawaniu obietnic, ale chcę widzieć rozwój i lepszą drużynę niż przed tygodniem - zakończył.
źródło: własne