Lechia Gdańsk w poniedziałek o 19.00 zagra z Piastem Gliwice. Trener John Carver był gościem konferencji prasowej przed tym spotkaniem. - Musimy wrócić do naszych podstaw - przyznał.
Konferencja rozpoczęła się od pytania o to, co nie poszło w Płocku. - Czasami po meczu masz wiele emocji i nie widzisz ten mecz taki, jaki był. Czasami lepiej zrobić dzień przerwy, może dwa i wtedy dopiero spojrzeć na mecz. To, co było takim naszym największym problemem, były dośrodkowania. Ale nie ich ilość bo było ich ponad 50, ale jakość. Nie mieliśmy za dużo ludzi w polu karnym, to są takie dwie rzeczy, które z tego meczu zabrałem - ocenił John Carver.
Presja i sytuacja w tabeli: - Presja jest z każdej strony. Jest presja spadku, presja drużyn przed nami. Presja jest w każdym meczu piłkarskim! To coś normalnego. Ci piiłkarze są doświadczeni, potrafią radzić sobie z presją. To będzie ważny mecz dla nas i Piasta - oba zespoły przegrały ostatnie mecze. My chcemy wrócić do zwycięstw, zwłaszcza że gramy u siebie - dodał.
Szkoleniowiec scharakteryzował też rywala. - Piast ma bardzo dobrych technicznych zawodników, szczególnie w środka pola i ma wysokich napastników. Mamy świadomość, jak i ile strzelają bramek. Ale skupiam się na naszej drużynie i tym, jak my będziemy grali. Musimy słać więcej jakościowych zagrań w pole karne rywala. Każdy zespół miewa kryzysy i mam nadzieję, że ten ich kryzys i passa porażek będzie kontynuowany. Często podkreslam, że w Ekstraklasie ciężko jest wygrać mecz. Musimy wrócić do naszych podstaw - przyznał.
Lechia miała teraz 10 dni przerwy między dwoma spotkaniami. - Mój zespół gra z energią, potrzebowaliśmy więc tej dłuższej przerwy. Kiedy masz więcej niż tydzień na przygotowanie do meczu, to wtedy możesz przećwiczyć wszystko i dobrze się zregenerować. Tomas Bobcek i Camilo Mena ostatnio zagrali 1,5 meczu po kontuzjach, mieli okazję na odpoczynek i dobry trening. Są w o wiele lepszej formie niż dwa tygodnie temu - przekazał.
Poprosiliśmy trenera o komentarz ws. stanu murawy. - Oglądałem mecz kadry kobiet i widziałem, jak trudne było boisko i jak przeszkadzała. Ale nie mogę nic z tym zrobić, musimy to zaakceptować - skomentował.
Taktyka: - Nie chcę mówić zbyt wiele o taktyce, to są takie nasze sekrety. Ale po meczu pracowaliśmy ciężko, aby znaleźć rozwiązanie, aby grać lepiej. Miieliśmy też więcej czasu, więc mam nadzieję, że to zaprocentuje - dodał.
Padło też pytanie o personalia. Dlaczego trener stawia na Kacpra Sezonienko a nie Tomasza Neugebauera? - Nie będzie to uczciwe, abym mówił o indywidualnościach, bo mamy ważny mecz przed sobą. Natomiast obaj mają nieco inną charakterystykę, inną jakość. Często wybieram zawodników, aby znaleźć balans. Czasami to zmienia się z tygodnia na tydzień - zakończył.
źródło: własne