Lechia Gdańsk w piątek zakończy pierwszą rundę tego sezonu. Spodziewamy się, że na ten mecz skład wróci do "ustawień fabrycznych".

Po wtorkowym meczu Pucharu Polski John Carver był niezadowolony. - Jestem rozczarowany przede wszystkim pierwszą połową, to nie był zespół, który przyzwyczaił nas do tego, co prezentował w ostatnich trzech meczach. Na pewno jestem zadowolony z drugiej połowy, gdzie mieliśmy większą szybkość w graniu, a także stworzyliśmy więcej szans, wyglądaliśmy po prostu lepiej. Przede wszystkim prezentowaliśmy się jak zespół, który chciał strzelić bramkę, wrócić do gry i zrobić wszystko, by mecz odwrócił się na naszą korzyść. Stworzyliśmy swoje szanse, które były tak naprawdę w kluczowych momentach, jeśli takich okazji się nie wykorzystuje, to wszystko kładzie cieniem - mówił po meczu.

W piątek Lechia znów zagra z Górnikiem, tym razem w Ekstraklasie. Spodziewamy się, że trener Carver wróci do podstawowych ustawień. W meczu pucharowym bowiem sporo zamieszał. Inna sprawa, że nie będzie mógł skorzystać z Iwana Żelizko, który będzie pauzował za kartki.

W bramce ponownie spodziewamy się występu Alexa Paulsena. Przed nim zaś powinni zagrać: Tomasz Wójtowicz, Matej Rodin, Maks Diaczuk i Matus VojtkoLinia pomocy? Spodziewamy się, że w środku pola zagrają Rifet Kapić i Tomasz Neugebauer (ten zagra za Żelizkę, nieco niżej). Na pozycji numer "10" spodziewamy się Bohdana Wjunnyka, a na skrzydłach Camilo Meny i Kacpra Sezonienko. Na szpicy naturalnie Tomasa Bobcka.

Przewidywany skład na mecz z Górnikiem: 18. Alex Paulsen - 33. Tomasz Wójtowicz, 80. Matej Rodin, 15. Maksym Diaczuk, 27. Matus Vojtko - 11. Camilo Mena, 10. Rifet Kapić, 99. Tomasz Neugebauer, 7. Bohdan Wjunnyk, 79. Kacper Sezonienko - 89. Tomas Bobcek

źródło: własne