Matej Rodin został nowym zawodnikiem Lechii Gdańsk. Wiele wskazuje na to, że wskoczy do podstawowego składu na mecz z GKS-em Katowice. To stoper doświadczony, który do Lechii może wnieść jakość i spokój. Czy okaże się faktycznym wzmocnieniem?
Trener John Carver od kilku tygodni głośno mówił o konieczności wzmocnienia środka obrony. Nic dziwnego, bowiem do dyspozycji w ostatnich meczach miał tylko Maksyma Diaczuka i Eliasa Olssona. Ten drugi też narzekał na problemy zdrowotne i z ich powodu nie zagrał w Lubinie. Do tego od kilku tygodni z urazem walczy Bujar Pllana. Konieczność wzmocnienia była widoczna także patrząc na statystyki Lechii. Gdańszczanie stracili aż 19 bramek.
- W idealnym świecie powinienem mieć czterech środkowych obrońców. Aktualnie mam dwóch - mówił po jednym ze spotkań Carver. Dziś sytuacja się zmieniła i "Boss" ma do dyspozycji trzech stoperów, a niebawem do zdrowia wróci Bujar Pllana.
Matej Rodin w środę stawił się w Gdańsku, w czwartek przeszedł testy medyczne i podpisał kontrakt. W piątek rano Lechia oficjalnie potwierdziła, że podpisał on roczny kontrakt. Chorwat to piłkarz o dużym doświadczeniu. 29-latek ma na koncie prawie sto występów w Ekstraklasie. Do końca czerwca był zawodnikiem Rakowa, a wcześniej grał też w Cracovii. Doświadczenie to pierwsza rzecz, którą może on wnieść do drużyny.
Matej Rodin - wzmocnienie czy nie?
— Lechia.net (@Lechianet) September 6, 2025
Stoper dysponuje też dobrymi warunkami fizycznymi, dobrze gra głową. Może wnieść do formacji defensywnej Lechii dużo spokoju. Już po pierwszym treningu w Lechii widać jego jakość, jest też w niezłej dyspozycji sportowej. Wiele wskazuje na to, że wskoczy do podstawowego składu już na kolejny mecz ligowy. Za kogo? Coś nam mówi, że za Eliasa Olssona. Spodziewamy się, że Rodin i Diaczuk będą stanowić duet stoperów w piątkowym meczu.
Zanim jednak mecz z "Gieksą" Rodin ma jeszcze kilka dni treningów z zespołem i możliwość złapania zgrania z resztą defensorów. Może to być jednak solidne wzmocnienie zespołu.
źródło: własne