Zbliża się koniec roku, a więc nadszedł czas podsumowań. Sprawdzamy, jak radziły sobie jesienią zespoły Akademii Lechii Gdańsk.

Najtrudniejsze zadanie czeka wiosną drużynę U-19. Piłkarze Łukasza Gajowniczka zakończyli występy w 2025 roku plasując się dopiero na 14. miejscu w Centralnej Lidze Juniorów. Biało-Zieloni zdołali odnieść jesienią tylko 4 zwycięstwa. Najwyższe z nich to 7:0 z Górnikiem Zabrze, co miało miejsce 13 września. Końcówka rundy w wykonaniu Lechistów przesądziła o tym, że znaleźli się w strefie spadkowej. Przed wygraną z Escolą Varsovia z 29 listopada przegrali 6 kolejnych spotkań.

Najlepszym strzelcem w zespole został zaledwie 17-letni Bartosz Pieczka. Młody napastnik ma na swoim koncie 11 goli w 17 występach. Dwie bramki mniej zdobył starszy o rok Alan Wiśniewski. Największą liczbą rozegranych minut może się natomiast pochwalić Oliwer Pospieszny z wynikiem 1530. Biało-Zieloni po zimowej przerwie będą musieli się poprawić. Do bezpiecznej pozycji tracą obecnie 4 punkty. Czeka ich zażarta walka o utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów.

Nieco lepiej spisywali się 17-latkowie, którzy finiszowali na 10. pozycji wśród rówieśników. Chociaż sezon nie zaczął się dla nich najlepiej, później nastąpiło odbicie. Maciej Sikorski, który dotychczas prowadził zespół, przeniósł się do drużyny U-19, a zastąpili go Deleu i Maciej Gościniak. Pod ich wodzą Lechiści zaliczyli między innymi serię pięciu kolejnych wygranych w październiku. Chociaż pod koniec jesieni widać już było zmęczenie, udało się zakończyć rok na bezpiecznej lokacie z 4 oczkami przewagi nad strefą spadkową.

W 17 meczach Biało-Zielonych padło aż 76 goli. Zdarzały się wysokie zwycięstwa, takie jak to z 11 października, gdy udało się pokonać Arkonię Szczecin 5:3, ale i bolesne porażki. 27 września gdańszczanie ulegli Śląskowi Wrocław aż 2:6. Wydaje się, że kluczem do sukcesów na wiosnę będzie ustabilizowanie formy i dalszy ustawiczny rozwój. Jeżeli uda się do tego doprowadzić, niewykluczone, że będziemy świadkami kolejnej imponującej serii jak ta październikowa.

Ekipa do lat 15 może się z kolei pochwalić 4. miejscem na koniec 2025 roku. Piłkarze Pawła Rosińskiego na przestrzeni 14 spotkań zanotowali aż 9 zwycięstw i regularnie dopisywali do swojego dorobku punkty, których mają obecnie 28. Lechiści wciąż są w grze o podium Centralnej Ligi Juniorów. Do trzeciego FASE Szczecin tracą 6 oczek. Nie jest to dystans, którego nie dałoby się zniwelować przy dobrej postawie wiosną.

Biało-Zieloni większość jesiennych sukcesów zawdzięczają fenomenalnej formie Martina Szczerbińskiego. 14-latek aż 17 razy pokonywał bramkarzy przeciwnych drużyn. W przyszłości warto obserwować jego rozwój, bo już teraz wygląda jak gracz, który powinien występować w wyższej kategorii wiekowej. Niewykluczone, że już wkrótce dostanie taką okazję.

Słodko-gorzką jesień zanotowały Lechia Ladies. Piłkarki Mateusza Grędzickiego z jednej strony osiągnęły historyczny rezultat, dochodząc do Pucharu Polski na szczeblu krajowym, ale w lidze przydarzały się im wpadki. Miały walczyć o awans, a na tę chwilę tracą aż 9 punktów do liderek - rezerw Polonii Środy Wielkopolskiej. Biało-Zielone w minionej rundzie musiały uznać wyższość nie tylko tej ekipy, lecz także Pogoni II Tczew i Akademii Chemika Bydgoszcz. Na wiosnę będą musiały unikać błędów i liczyć na potknięcia rywalek, żeby myśleć o grze w upragnionej II lidze.

Gdańszczanki przystąpiły też do rozgrywek futsalowych, gdzie przed ostatnim meczem w tym roku zajmują 3. miejsce w stawce. Na swoim koncie mają tylko jedną porażkę, za to wygrały aż czterokrotnie i raz zremisowały. Na hali czeka ich również walka w Pucharze Polski, gdzie będą chciały przeżyć przygodę podobną do tej, która przytrafiła im się na murawie. Jeżeli drużyna trenera Grędzickiego dobrze przepracuje zimę, zawodniczki tylko na tym zyskają.

źródło: własne