lechia

Nowe piłki Puma PowerCat 1.12 testują już od jakiegoś czasu kluby T-Mobile Ekstraklasy. Będą nimi rozgrywane wszystkie spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju.

Piłki, które właśnie są dostarczane, to juz trzeci model, w jaki niemiecki producent zaopatrzył polskie kluby. Futbolówki mają tym razem specjalną szatę graficzną, nawiązującą do identyfikacji wizualnej T-ME.

Puma od czterech lat jest oficjalnym dostawcą piłek dla ekstraklasy. W 2010 roku do użytku wszedł model PowerCat 1.10, który bardzo spodobał się naszym ligowcom. Zawodnicy chwalili ją za to m.in., że była bardzo szybka. - Ma mniejszy opór powietrza. Z pewnością ucierpią na tym bramkarze - wyrokował Radosław Majdan.

I rzeczywiście, średnia zdobywanych bramek po wprowadzeniu nowych futbolówek wzrosła. Cieszyli się więc zawodnicy z pola, zwłaszcza, że po uderzeniu piłka leciała w nieprzewidywalny sposób. - One latają jak zwariowane. Dlatego naprawdę warto uderzać na bramkę - tłumaczył Mateusz Bartczak.

Zobacz galerię
{gallery alignment=center }archiwum/foto/2012_2013/2012_08_04_nowa_pilka/{/gallery}
Opis
2012-08-04 Nowe piłki Ekstraklasy na sezon 2012/13 [fot. D.Boczek]

Jednak nie zawsze zawodnicy byli zadowoleni ze swojego "narzędzia" pracy. Model PowerCat 1.08, który na polskich boiskach używany był w sezonach 2008/09 i 2009/10 zbierał zgoła odmienne recenzje. Do legendy przeszły narzekania pomocnika Legii Warszawa, Macieja Iwańskiego, który porównał je do piłek lekarskich. Zostało to powszechnie odebrane, jako tania wymówka wobec słabszych występów, ale i inni piłkarze potwierdzali, że nie do końca są zadowoleni z tego, jak gra im się tym modelem.

O tym jak będzie w przypadku najnowszego produktu Pumy dowiemy się już wkrótce, kiedy ruszy kolejny sezon T-ME.

Źródło: wp.pl