Mateusz Bąk pozostaje w Lechii Gdańsk, w której spędził kilkanaście lat swojej sportowej kariery.

Od przyszłego sezonu były piłkarz Biało-Zielonych będzie trenerem bramkarzy w Akademii gdańskiego klubu.

Popularny "Bączek" przeszedł wraz z Lechią drogę od A-klasy do Ekstraklasy, czym zaskarbił sobie sympatię i szacunek kibiców Biało-Zielonych. Od nowego sezonu Mateusz będzie trenerem bramkarzy w klubowej Akademii, dołączając do grona byłych piłkarzy Lechii, pracujących obecnie z młodzieżą.

- Dobrze, że tak to się odbywa, bo to taka naturalna droga. W Akademii pracują takie osoby jak Tomek Dawidowski, Marek Zieńczuk, Sławek Wojciechowski czy Jarek Bieniuk. Wszyscy dla Lechii poświęcili kawał swojego życia. Moje ambicje także sięgają tego, żeby może kiedyś pracować jako trener bramkarzy przy pierwszej drużynie. Najpierw jednak muszę się sprawdzić w Akademii i spełnić oczekiwania - mówi Mateusz Bąk. 

Sylwetka Mateusza Bąka

"Bączek" będzie pracował przede wszystkim z bramkarzami najstarszych roczników Akademii Lechii Gdańsk.

- Plan w głowie mam, chociaż muszę się do tego jeszcze przygotować. Pragnę podziękować władzom klubu za to, że pozwoliły mi na trochę dłuższy urlop. Chcę troszkę odpocząć od piłki i do nowego wyzwania przystąpić ze zresetowaną głową. Zamierzam przeanalizować sobie pod względem merytorycznym to, co robiłem przez całą karierę, to z kim trenowałem i jak trenowałem. Chcę wybrać to, co najlepsze i odrzucić elementy, na które sam jako zawodnik narzekałem - mówi, po czym dodaje - Na pewno utalentowanych bramkarzy w Akademii nie brakuje, z częścią z nich miałem styczność podczas zajęć, a na przykład Maciek Woźniak był na sparingach z pierwszą drużyną. Więcej o potencjale i umiejętnościach tych młodych chłopaków będę mógł jednak powiedzieć dopiero po pierwszych treningach - kończy Mateusz Bąk.

Lechia.pl