O minionym weekendzie Zespoły Akademii Lechii Gdańsk będą chciały jak najszybciej zapomnieć. Bilans z soboty i niedzieli to jeden remis i aż trzy porażki. W najtrudniejszej sytuacji jest drużyna U-19, która traci już 6 punktów do bezpiecznego miejsca w Centralnej Lidze Juniorów.
17-latkowie jako jedyni wywalczyli punkty w weekend. Drużyna Deleu i Macieja Gościniaka postawiła się rówieśnikom z Rakowa Częstochowa. Chociaż w Sopocie, przeważali goście, Lechistom udało się zachować czyste konto. Nie byli jednak w stanie sami skierować piłki do siatki, przez co sobotnie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Zdobyte oczko sprawia, że Biało-Zieloni mają 7 punktów przewagi nad strefą spadkową Centralnej Ligi Juniorów. Przed nimi ostatni mecz w tym roku. Rywalem gdańszczan będzie FASE Szczecin.
Trenerzy Deleu i Gościniak docenili zaangażowanie podopiecznych. - Brawo dla zespołu za ogromną determinację - trudnych momentów w tym meczu było naprawdę wiele. Przeciwnik miał przewagę w przekroju całego spotkania, jednak my również stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, szczególnie w drugiej połowie. Szanujemy punkt, który zdobyliśmy i kontynuujemy pracę przed ostatnim meczem w tym roku - mówili po ostatnim gwizdku.
Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 0:0
Skład Lechii: Bury- Puchalski-Abramowicz, Rogoz, Ziółkowski - Kowalczuk (76' Waśniowski), Gurzyński (87' Riebandt), Danielewski, Żakowiecki (65' Ligęza),Górski (76' Zaborowski) - Patyk (83' Shcherbak). Rezerwowi: Menzel (B), Mirosławski.
W dużo gorszych nastrojach mogą być zawodnicy Łukasza Gajowniczka, którzy już na pewno spędzą zimę pod kreską. Drużyna U-19 Lechii dzielnie stawiała się faworyzowanej Polonii Warszawa w spotkaniu wyjazdowym. Do przerwy Biało-Zieloni utrzymali bezbramkowy remis, a kiedy gospodarze objęli prowadzenie, gdańszczanie zdołali wyrównać. Na kolejne dwie bramki stołecznego zespołu nie mieli już jednak odpowiedzi i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1. Porażka sprawia, że do bezpiecznego miejsca brakuje aż 6 punktów, a w tym roku Lechiści mają do rozegrania już tylko jeden mecz z Escolą Varsovia.
Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 3:1 (0:0)
Gol: Pieczka 66'
Skład Lechii: Buła - Pospieszny, Cwajda, Wozniak - Ziółkowski, Williams, Sobiech (80' Kosicki), Łodożyński, Zając (60' Levy) - Wiśniewski, Pieczka. Rezerwowi: Jędrzejczak (B), Jarzębski, Jesionowski, Dziedzia, Brodnicki.
Dobrych wieści nie otrzymaliśmy również ze Szczecina. Drużyna U-15 przegrywając z FASE poznała smak porażki po raz pierwszy od 4 października. Początkowo Lechiści prezentowali się dobrze, bo do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Gdy jednak gospodarze zdobyli dwa gole, Biało-Zieloni byli w stanie odpowiedzieć tylko trafieniem Martina Szczerbińskiego w doliczonym czasie drugiej połowy. Wynik 2:1 oznacza, że podopieczni Pawła Rosińskiego spędzą zimę na 4. miejscu w tabeli Centralnej Lidze Juniorów. Kolejne mecze rozgrywek czekają ich dopiero w marcu.
Trener Rosiński pochwalił swój zespół za udaną rundę jesienną. - Bardzo trudny mecz, ale właśnie dlatego jesteśmy w CLJ U-15 - to poziom, na którym chcemy rywalizować. Walczyliśmy do samego końca, choć tym razem okazało się to niewystarczające. Kończymy rok z podniesioną głową. Jestem zadowolony z wykonanej pracy i chcę pochwalić całą ekipę U-15 za zaangażowanie i rozwój przez ostatnie miesiące - mówił zadowolony po ostatnim gwizdku.
FASE Szczecin - Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Gol: Szczerbiński 80' + 2'
Skład Lechii: Ceplin - Smoluchowski, Filbrandt, Próchiński, Szlachetka (73' Lewandowski), Buchała (50' Waśniewski) - Gurdziński, Żerański (60' Kopecki) - Martyniuk (41' Prystupa), Szczerbiński, Gołojuch. Rezerwowy: Kardynał-Stawicki (B).
Niedziela to z kolei porażka Lechia Ladies. Biało-Zielone miały najtrudniejsze zadanie w miniony weekend, bo grały z liderkami I ligi PLF Kobiet - TAF Toruń i to na wyjeździe. Gospodynie postawiły ekipie Mateusza Grędzickiego niełatwe warunki. Po pierwszej połowie prowadziły 2:0, a kiedy po zmianie stron zdobyły trzeciego gola, wydawało się, że drużyna z Gdańska nie wróci już do meczu. Lechistki jednak walczyły do końca i udało im się dwukrotnie pokonać bramkarkę rywalek. Niestety nie wystarczyło to choćby do zdobycia punktu. Po porażce 2:3 Biało-Zielone spadły na 4. miejsce w tabeli rozgrywek futsalowych.
Trener Grędzicki żałował, że w starciu z faworytkami nie udało się sprawić niespodzianki. - Czuć spory niedosyt, mieliśmy swoje sytuacje, których nie udało się zamienić na bramkę. Mecz stał na wysokim poziomie tempo grania bardzo mocne z obu stron. Niestety ale do Gdańska wracamy bez punktów - komentował po ostatnim gwizdku. Okazję do rehabilitacji Lechia Ladies będą miały już w sobotę, gdy zmierzą się z Tęczą Bydgoszcz.
TAF Toruń - Lechia Ladies 3:2 (2:0)
Gole: Ejman 38', Stasiulewicz 39'
Skład Lechii: Dziurdź, Pryczek, Kurek, Szprada, Marcinkowska, Ejman, Zawistowska, Stasiulewicz.
źródło: Akademia LGD