Miniony weekend nie był najlepszy w wykonaniu zespołów Akademii Lechii Gdańsk. Co prawda 15-latkowie zdołali wygrać, ale drużyny U-19, U-17 i Lechia Ladies przegrały swoje mecze.

Spotkanie 15-latków było jedynym, które zakończyło się po myśli Biało-Zielonych. Piłkarze Pawła Rosińskiego musieli się jednak sporo namęczyć, żeby wywalczyć 3 punkty w konfrontacji z Polonią Leszno. Po bezbramkowej pierwszej połowie to gospodarze jako pierwsi zdobyli bowiem bramkę. W 76. minucie było już jednak 1:3 i wydawało się, że Lechiści bez problemów ograją rywali, ale ci doprowadzili do wyrównania w zaledwie 180 sekund. W ostatniej chwili piłkę do siatki zapakował Martin Szczerbiński, co zadecydowało o tym, że gdańszczanie wrócili do domu z wygraną. Ta victoria wywindowała ich na 5. miejsce w tabeli Centralnej Ligi Juniorów.

Trener Rosiński po końcowym gwizdku cieszył się ze zwycięstwa, ale i tonował nastroje. - Mecz miał wiele zwrotów akcji. Nasza wola zwycięstwa pozwoliła, żeby odwrócić dwukrotnie sytuacje i wygrać - podkreślił. - Rezultat nie może nas zgubić. Było wiele działań i zachowań, które chcemy ulepszyć - przyznał. Jego podopieczni będą mogli wykazać poprawę już 27 września w starciu z APR Lampart Poznań.

 

Polonia 1912 Leszno - Lechia Gdańsk 3:4 (0:0)

Gole: Kopecki 67', Penk 70', 76', Szczerbiński 80'

Skład Lechii: Ceplin - Smoluchowski, Filbrandt, Próchiński, Szlachetka (60' Kopecki), Waśniewski - Gołojuch (55' Penk), Żerański (60' Makowski), Gurdziński - Szczerbiński, Prystupa (Lewandowski 70'). Rezerwowy: Kardynał-Stawicki (B).

Drugim sobotnim meczem było starcie 19-latków ze Śląskiem. Zawodnicy Łukasza Gajowniczka jechali do Wrocławia opromienieni wysokim zwycięstwem nad Górnikiem Zabrze w ubiegłym tygodniu, ale tym razem to oni musieli uznać wyższość rywali. Gospodarze wygrali pierwszą odsłonę 1:0, a w drugiej dołożyli kolejne dwa trafienia. Biało-Zieloni byli w stanie odpowiedzieć tylko honorowym golem Macieja Zająca. Porażka oznacza, że Lechiści nie są w strefie spadkowej tylko i wyłącznie dzięki dobremu bilansowi bramkowemu. 28 września czeka ich zaś ciężka potyczka z Legią Warszawa, która znajduje się tuż za podium Centralnej Ligi Juniorów.

Trener Gajowniczek po zakończonym spotkaniu zwracał uwagę na nierówny występ swoich piłkarzy. - Zagraliśmy bardzo słaba pierwsza połowę. W drugiej nasza gra uległa poprawie, ale to nie wystarczało, aby myśleć o korzystnym rezultacie - komentował. - Będąc uczciwym, z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy nawet na jeden punkt. Musimy wyciągnąć wnioski, bo sinusoida naszych występów jest zbyt duża. Zrobimy wszystko, aby w meczu z Legią zawalczyć o pełną pulę - zapowiedział.

 

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 3:1 (1:0)

Gol: Zając 71'

Skład Lechii: Jędrzejczak - Pospieszny, Madej, Woźniak, Ziółkowski (62' Iwanicki) - Dawidowski (46' Zajac) , Wiśniewski, Williams, Levy, Pieczka (46' Sobiech) - Sinkiewicz. Rezerwowi: Kaczorowski (B), Brodnicki.

Niedziela rozpoczęła się od porażki 17-latków. Podopieczni Macieja Sikorskiego nie sprostali Górnikowi Zabrze w domowym spotkaniu przy T29. Zaczęło się dobrze, bo w 19. minucie Biało-Zieloni objęli prowadzenie po golu Jakuba Krawcewicza. Później jednak do głosu doszli goście, którzy jeszcze przed przerwą objęli prowadzenie. Po zmianie stron drużyna ze Śląska wykorzystała ofensywne nastawienie Lechistów, którzy rzucili się do odrabiania stron i strzeliła 3 bramkę, ustalając wynik meczu. Mimo przegranej gdańszczanie wciąż są blisko bezpiecznej pozycji w Centralnej Lidze Juniorów.

Trener Sikorski żałował, że nie udało się podtrzymać dobrej passy z poprzednich spotkań. - Po dobrych meczach w Lubinie i Zielonej Górze chcieliśmy utrzymać nasz poziom gry w meczu z Górnikiem. Niestety, musieliśmy przełknąć gorycz porażki - opisywał. - Chciałbym docenić wysiłek moich zawodników w tym meczu. Pomimo tego, że wynik nie układał się po naszej myśli to chłopcy ani przez moment nie zwątpili w osiągnięcie dobrego rezultatu. Tym razem się nie udało - podsumował.

 

Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:3 (1:2)

Gol: Krawcewicz 19'

Skład Lechii: Kado - Block (46’ Puchalski), Rogoz, Rybka, Zaborowski, Danielewski, Riebandt (58’ Gurzyński), Żakowiecki, Szyca, Krawcewicz, Patyk (70’ Cichosz). Rezerwowy: Menzel (B).

Najbardziej bolesną porażkę poniosły w ten weekend Lechia Ladies. W rewanżu za finał Wojewódzkiego Pucharu Polski z rezerwami Pogoni Tczew Biało-Zielone długo musiały gonić wynik. Najpierw rywalki strzeliły na 0:1, a gdy gdańszczanki wyrównały, znów strzeliły gola. Wynik 1:2 utrzymywał się do samej końcówki spotkania. W 85. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobyła Paula Zawistowska i wydawało się, że potyczka na szczycie III Ligi Kobiet zakończy się podziałem punktów. Tak się jednak nie stało, bo gościnie znalazły drogę do siatki Lechistek w praktycznie ostatniej akcji.

Ta porażka oznacza, że Lechia Ladies są na 4. miejscu w tabeli. Z kolei Pogoń przewodzi stawce, ale ma rozegrany jeden mecz więcej niż Biało-Zielone. Piłkarki Mateusza Grędzickiego mają teraz chwilę na złapanie oddechu i przygotowanie formy przed starciem z kolejną ekipą z czołówki - rezerwami Polonii Środy Wielkopolskiej. To spotkanie odbędzie się 4 października. Gdańszczanki czekają także na poznanie rywalek w Pucharze Polski.

Po spotkaniu asystentka trenera Grędzickiego - Oliwia Wróblewska, powiedziała nam, że Lechistki zaprezentowały się dobrze na tle rywalek, wśród których były zawodniczki występujące w Ekstralidze. - Mecz był bardzo zacięty. Podczas pierwszej połowy było widać naszą dobrą organizację przy wysokim pressingu, co przyniosło nam wiele sytuacji podbramkowych, lecz zabrakło nam postawienia kropki nad i w postaci bramki - opowiadała. - Druga połowa była bardziej chaotyczna, ale również miałyśmy swoje szanse na poprawienie wyniku. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na nas, przez co nie dodajemy sobie trzech punktów w tabeli. Dziewczyny wykonały dobrą pracę, patrząc na to, że grały na rywalki z wyższej ligi - chwaliła koleżanki.

Lechia Ladies - Pogoń II Tczew 2:3 (1:2)

Gole: Zawistowska 30', 85'

Skład Lechii: Dziurdź - Marcinkowska, Podworska (73' Wnuk), Pryczek, Ejman - Kurek (66' Strychalska), Piotrkowska, Urban, Krupienko (46' Szprada) - Kulla (49' Stasiulewicz), Zawistowska. Rezerwowe: Węsierska (B), Wróblewska, Szuman, Sutar, Rola

źródło: Akademia LGD