Za nami kolejny weekend z zespołami Akademii Lechii Gdańsk. Zespoły U-19 i U-17 podzieliły się punktami ze swoimi rywalami, natomiast drużyna do lat 15 odniosła drugą porażkę z rzędu.
Drużyna U-19 Lechii udawała się do Krakowa na piątkowy mecz z Wisłą, chcąc przedłużyć passę spotkań bez porażki. Zadanie nie było łatwe, ponieważ Biała Gwiazda to wicelider Centralnej Ligi Juniorów i w jesiennej potyczce gładko ograła Biało-Zielonych w Gdańsku 1:5. Drugie starcie tych zespołów w tym sezonie wyglądało jednak inaczej. Co prawda gospodarze wyszli na prowadzenie przed przerwą, ale w 67. minucie bramkę wyrównującą zdobył Alan Wiśniewski. Podopieczni Łukasza Gajowniczka nie wypuścili z rąk remisu nawet mimo czerwonej kartki Marcela Bajko, dzięki czemu powiększyli przewagę nad strefą spadkową do 3 oczek.
Trener Gajowniczek był zadowolony z wywalczonego punktu. - Z przebiegu meczu wynik jest sprawiedliwy. Szanujemy punkt zdobyty na wyjeździe na boisku wicelidera - komentował. -Cieszy dobra dyspozycja zawodników. Od poniedziałku dalej pracujemy, aby być jeszcze lepsi w kolejnych meczach - zapowiedział. 22 marca Lechiści podejmą u siebie Wartę Poznań i będzie to kolejna okazja do poprawy dorobku. Drużyna z Wielkopolski zajmuje bowiem ostatnią pozycję w tabeli Centralnej Ligi Juniorów.
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 1:1 (1:0)
Gol: Wiśniewski 67'
Skład Lechii: Gutowski - Bajko, Pospieszny, Woźniak , Jesionowski - Łuszcz (77' Ociepski), Szczepankiewicz, Kardas (90'+1' Richert), Wiśniewski (85' Badowski), Bieliński - Borkowski (33' Williams). Rezerwowy: Jędrzejczak.
Dużo mniej zadowoleni z remisu mogą być z kolei piłkarze Macieja Sikorskiego. Drugi raz z rzędu wypuścili bowiem z rąk dwubramkowe prowadzenie. Tydzień temu zakończyło się to porażką z Pogonią Szczecin, zaś tym razem GKS Tychy wywiózł z Sopotu tylko jeden punkt. Sobotnie potknięcie jest jednak o tyle dotkliwsze, że goście to bezpośredni rywal Lechistów w walce o utrzymanie. Aż do 84. minuty Biało-Zieloni kontrolowali mecz, ale od tego momentu przeciwnicy zdołali zdobyć 2 gole i spotkanie zakończyło się bez zwycięzcy. Mimo tego ekipa z Gdańska wciąż ma 2 oczka przewagi nad strefą spadkową.
Trener Sikorski nie był zadowolony z tego, jak zakończyło się spotkanie. - W drugim meczu z rzędu prowadzimy dwoma bramkami i nie potrafimy utrzymać wyniku do końca. W pierwszej połowie dobrze realizowaliśmy założenia taktyczne, byliśmy stroną przeważającą. Druga połowa była bardziej wyrównana, próbowaliśmy grać z kontry. Jedna z takich akcji zakończyła się drugą bramką - narzekał. - Przy stanie 2:0 dla nas mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji, dzięki którym powinniśmy „zamknąć” ten mecz. Niestety, niewykorzystane sytuacje się mszczą i goście w ostatnim kwadransie meczu doprowadzili do remisu. Czujemy duży niedosyt, gdyż byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. Za tydzień czeka nas spotkanie w Sosnowcu, w którym będziemy chcieli zdobyć 3 punkty - dodał.
Lechia Gdańsk - GKS Tychy 2:2 (1:0)
Gole: Pieczka 40', Iwanicki 64'
Skład Lechii: Wojciechowski - Puchalski, Rogoz, Cwajda, Ligęza, Łodożyński (72’ Danielewski), Sobiech, Iwanicki, Dawidowski (57’ Szyca), Radtke (64’ Sinkiewicz), Pieczka. Rezerwowi: Salamonowicz, Brodnicki.
Największym zaskoczeniem minionego weekendu jest zdecydowanie porażka drużyny U-15. Zawodnicy Pawła Rosińskiego nie sprawili trenerowi prezentu urodzinowego i ulegli w Sopocie SMS-owi APR Ślesin 2:3. Po słabej końcówce rundy jesiennej Biało-Zieloni zajmowali w Centralnej Lidze Juniorów 4. miejsce, ale po dwóch porażkach w tym roku spadli już na 6. lokatę. Co prawda przewaga nad pozycjami spadkowymi wciąż jest spora, ale dystans do czołówki stale się zwiększa. Za tydzień Lechistów czeka ważny mecz z AP Reissa Poznań, czyli sąsiadem w ligowej stawce.
Lechia Gdańsk - SMS APR Ślesin 2:3 (2:2)
Skład Lechii: Piecuch - Block, Bieliński, Abramowicz, Menegon - Scheffler, Riebandt, Kowalczuk, Zmiarowski, Kogut - Waśniowski. Rezerwowi: Menzel, Burzyński, Kwiatkowski, Mirosławski, Jóskowski.
źródło: własne