lechia

Kibice Lechii na meczu z Górnikiem mieli po raz kolejny problemy z wywieszeniem transparentu o treści historycznej.

Podczas poniedziałkowego meczu Lechii z Górnikiem Zabrze, na trybunach znalazł się transparent przypominający o (zd)radzieckim ciosie w plecy zadanym podczas II wojny światowej. Płótno o treści: „17.09.1939 CZWARTY ROZBIÓR POLSKI”, z niezrozumiałych dla nikogo powodów, nie znalazło uznania w oczach delegata PZPN, który grożąc przerwaniem meczu nakazał usunięcie transparentu.
Musimy ostro zaprotestować wobec takiego obrotu sprawy. W oczach kibiców Lechii poniedziałkowe wydarzenia można określić jednym słowem – skandal!
Delegat z ramienia PZPN-u pan Kazimierz Oleszek stwierdził wprost, iż wywieszenie transparentu będzie równoznaczne z jego nakazem przerwania meczu. Ostatecznie, po trzykrotnym nawoływaniu spikera, transparent zniknął.
Nam, jako reprezentantom środowiska kibicowskiego Lechii Gdańsk, nie pozostaje nic innego, jak głośno zaprotestować. Użyte hasło miało pokazać, iż fani naszego klubu nie zapominają o zbrodniach dokonanych w przeszłości, których ofiarami byli nasi rodacy. Lechiści od zawsze krzewią patriotyczne postawy wśród młodzieży, dbając, by młodzi ludzie znali historię swojej ukochanej ojczyzny. Nie możemy zatem pozwolić na próby zagaszenia ognia patriotyzmu, który żywo płonie wśród fanów naszego klubu.
Pragniemy również podkreślić, iż przedstawione na transparencie hasło, nie miało żadnych znamion treści zakazanych. Termin „IV ROZBIÓR POLSKI”, nie jest ani rasistowski, ani antysemicki, ani nawet wulgarny. Bywa często stosowany w retoryce politycznej, czy publicystyce. Również część historyków uznaje datę 17.09.1939, za datę IV rozbioru naszego kraju.
Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę, iż treść wyrażona na transparencie jest prawnie dozwolona przez Uchwałę nr XV/372 z dnia 29 października 2009 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie szczegółowych zasad eksponowania transparentów, flag, banerów lub innych podobnych przedmiotów na zawodach piłkarskich.
Art. 1 punkt d) wyżej wymienionej uchwały stanowi:
- nie związane z klubem lub rozgrywkami, za wyjątkiem napisów, symboli, rysunków okazjonalnych nawiązujących do wydarzeń historycznych o wymowie patriotycznej upamiętniającej pamięć narodu polskiego oraz społecznej związanych z aktualnymi wydarzeniami,w szczególności uczczeniu ofiar katastrof lub klęsk żywiołowych.
Głośno pytamy zatem, jakim prawem pan Kazimierz Oleszek nakazał zdjęcie transparentu? Na jakiej podstawie się to odbyło? Czyżby nie znał uchwały instytucji, z ramienia której przybył na nasz stadion?
Dodatkowo smutnym jest fakt, iż delegat pełni podobną funkcję z ramienia UEFA, jeżdżąc i oceniając mecze w całej Europie. Co za tym idzie powinien znać przepisy rodzimej federacji perfekcyjnie.
Nakaz zdjęcia transparentu jest rzeczą skandaliczną i nie boimy się użyć tego sformułowania – haniebną. Smutnym jest fakt, iż próbowano ukarać kibiców przerwaniem meczu, za ich pamięć, dotykającą Polski, która podobno jest wolnym krajem. Krajem, w którym można swobodnie wyrażać swoje opinie. Podczas poniedziałkowego spotkania nie było tego widać. Każdy mógł jednak dostrzec powracającą cenzurę, która nie akceptuje prawdziwego patriotyzmu tak, jak to miało miejsce za czasów komunistycznej okupacji naszego państwa.
Pragniemy wszystkich poinformować, iż nie zamierzamy się poddawać. Zawsze i wszędzie będziemy wyrażali naszą miłość do tego kraju. Wszakże „Lechia znaczy Polska!” i nic, nigdy tego nie zmieni! Zapewniamy również, że sprawa nie zostanie tak zakończona.

 

Lechia Gdańsk

Źródło: Lwy Północy