„Jesteśmy zawsze tam...”. W myśl tej zasady Biało-Zielonych nie mogło zabraknąć w Szczecinie, gdzie Lechia pokonała Pogoń.

Do stolicy Pomorza Zachodniego udało się 348 Lechistów.

Na płocie tego dnia znalazły się flagi: Lechia Gdańsk „pięści”, Pruszcz Gdański oraz Gryf THG, która przybyła wraz z delegacją kibiców ze Słupska. Pojawiło się również płótno skierowane do naszego kolegi, który nie mógł tego dnia być z nami – PDW BUŁA TRZYMAJ SIĘ!

Do Szczecina udaliśmy się trzema autokarami oraz busami i samochodami. Trasa przebiegała spokojnie i na godzinę przed meczem większość zameldowała się pod bramą stadionu. Wraz z autokarami całą trasę przemierzała karetka. Zastanawiano się, czy jest to ewentualne zabezpieczenie na wypadek kolejnego bestialstwa przedstawicieli milicyjnego resortu.

Podczas wchodzenia na sektor pojawił się problem związany z transparentem, którego nie mogło zabraknąć, a który odnosił się do morderstwa kibica, jakiego dopuścili się „stróżowie prawa” w Knurowie. Jak wszyscy wiemy, w ubiegły weekend „milicyjni synowie” zastrzelili Ś.P. Dawida Dziedzica tylko za to, że ten wbiegł na boisko. Chłopak nikogo nie uderzył, nikogo nie zaatakował, a spotkała go kara śmierci wymierzona z rąk bestii w białych kaskach. Każdy z Nas – Fanatyków - wie, jak z kibicami obchodzi się policja. Większość z nas wie także, jak wygląda celowanie przez nich z broni, gdy próbują wymusić określone zachowanie. Do takiej sytuacji, niestety, musiało wreszcie dojść, bo niedoszkolone i niedowartościowane towarzystwo z policyjnego środowiska nie posiada żadnych argumentów oprócz stosowania brutalnej przemocy.

Pogrzeb chłopaka z Knurowa zgromadził kibiców z całego kraju. Również w Gdańsku nie obyło się bez szykanowania udających się tam Lechistów. Sprawdzanie „podejrzanie” wyglądających osób na dworcach kolejowych, czy kamerowanie pasażerów pociągów nie jest rzeczą normalną w państwie prawa, jakim POdobno jest Polska...

W sobotę płótno o treści „Żądamy kary dla policyjnych Morderców” nie spodobało się szczecińskim ochroniarzom, którzy robili wszystko, by transparent nie pojawił się na stadionie. Tutaj należy podkreślić postawę miejscowych działaczy, którzy stwierdzili, że treść w żaden sposób nie narusza przepisów, a ponadto „napisano samą prawdę”. Tym samym płótno znalazło się na płocie, gdzie wisiało przez pierwsze 10 minut meczu. Przez ten czas, w ramach ogólnopolskiej akcji, nie wywieszaliśmy żadnych flag oraz nie dopingowaliśmy zawodników. Podobnie uczynili miejscowi kibice, a po stadionie niosły się jedynie piosenki, pokazujące stosunek kibiców do policyjnych morderców. Warto dodać, iż działacze szczecińskiego klubu nie robili problemów z dopisywaniem osób do listy, dzięki czemu wszyscy, którzy chcieli, mogli pojawić się na trybunach.

Sam mecz przyniósł sporo emocji. Lechia przegrywając 0-1 potrafiła strzelić 3 gole i wywalczyć komplet punktów. Nasz doping wzmagał się z coraz lepszą grą zawodników. Po zawodach wspólnie pośpiewaliśmy z piłkarzami, Ci również podziękowali nam za wsparcie i mogliśmy ruszyć w stronę Gdańska. Podróż przebiegała szybko i sprawnie, a około trzeciej nad ranem zameldowaliśmy się w Gdańsku.

Warto dodać, iż podczas drogi powrotnej kilkudziesięcioosobowa grupa fanów nieco zboczyła z trasy, by udać się pod aktualne miejsce zamieszkania wiernego kibica Biało-Zielonych. Tam głośno pozdrowiono przyjaciela, na którego wszyscy czekamy!

Źródło: Lwy Północy