Msza święta w bazylice św. Brygidy w Gdańsku zainaugurowała obchody 80. lecia Lechii Gdańsk.
Licznie zgromadzeni kibice oraz sportowcy skupieni wokół Lechii wzięli udział w niedzielne przedpołudnie we mszy świętej. Byłą to okazja, by wspólnie pomodlić się w intencji pokoleń sportowców i kibiców. Całość uświetnił udekorowany na biało-zielono kościół oraz sztandar klubowy wyprowadzony w asyście przedstawicieli Akademii Lechii Gdańsk.
Homilię wygłosił ksiądz Jarosław Wąsowicz SDB, kapelan w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
Lechia to znaczy Polska i dzisiaj, w tej świątyni nabiera to bardzo konkretnego znaczenia. Bo kiedy popatrzymy na całą historię gdańskiej Lechii, to ona niesie w sobie ciężar tej naszej trudnej polskiej historii. Bo przecież korzenie naszego klubu to niewielkie boisko przy Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.
My nie nazywamy się przypadkowo Lechia Gdańska, nie przypadkowo mamy Biało-Zielone barwy. Bo jak szarża ułańska ze Lwowa do Gdańska, z Wilna, z Grodna, z utraconych kresów tutaj, do naszego miasta, przybywały rzesze Polaków, którzy nie chcieli żyć zniewoleni, którzy pragnęli wrócić na ziemie utracone. To dlatego udało nam się stworzyć nie klub piłkarski, takich jest wiele, ale środowisko ludzi, którzy kochają nie tylko biało-zielone barwy, ale kochają barwy biało-czerwone i pokazali przez dziesięciolecia, jak wygląda miłość do Ojczyzny.
Warto zwrócić uwagę, że we wszystkich najważniejszych wydarzeniach, które stały się fundamentem wolnej Polski, brali udział nasi biało-zieloni bracia i siostry. Od opozycji lat 70. przez Solidarność, przez te wszystkie organizacje, które w Stanie Wojennym nie pozwoliły w imię tradycji pozwalać na zniewolenie Polski i marzyli o Polsce niepodległej.
Dzisiaj za to wszystko dziękujemy. To jest historia wyjątkowa. Nie każdy klub może się taką historią pochwalić.
Jak byłem nastolatkiem z moimi przyjaciółmi śpiewaliśmy na stadionie taką przyśpiewkę "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud, zrób z Lechijki Mistrza Polski zrób, my czekamy już czterdzieści lat, a w historii klubu Mistrza Polski brak."
Minęło 80 lat, też brak mistrza, ale ja przynajmniej jestem troszkę mądrzejszy i wiem, że Pan Bóg dał nam o wiele więcej niż utytułowany klub, o wiele więcej niż mistrzostwo polski. W sumie Lechia jest mistrzem świata. To jest nieważne, ale dał nam biało-zieloną rodzinę, że dzisiaj możemy tutaj się spotkać, dziękować Panu Bogu. Rodzina, która nigdy nas nie zawiedzie. Rodzina, która zawsze pochyli się nad tym, który pomocy potrzebuje, która pięknie potrafi się organizować także wobec spraw ważnych dla Polski. Dla mnie to jest duma, że mogę być kibicem Lechii.
Po mszy wszyscy stanęliśmy do pamiątkowego zdjęcia i wspólnie odśpiewaliśmy pieśń, którą w homilii zacytował ksiądz Jarek.
Warto dodać, że już w najbliższy czwartek 7 sierpnia o godzinie 17:00 na Ołowiance wspólnie będziemy mogli świętować urodziny naszego ukochanego Klubu.















