W sobotę piłkarki Lechii Gdańsk przegrały z rezerwami Polonii Środy Wielkopolskiej aż 1:5. Jedyną bramkę dla Biało-Zielonych zdobyła Paula Zawistowska.

W sobotę piłkarki Lechii Gdańsk podejmowały u siebie drugą drużynę Polonii Środy Wielkopolskiej w ramach 5. kolejki III ligi kobiet. Faworytem spotkania była drużyna z województwa wielkopolskiego, która plasowała się na pozycji lidera.

Zawodniczki Polonii potwierdziły to już po siedmiu minutach gry, kiedy wynik spotkania otworzyła Depczyńska. W 22. minucie rezerwy Polonii prowadziły 2:0 po golu Pohribniak. Zawodniczki gości mogły prowadzić nawet wyżej, ale w bramce bardzo dobrze spisywała się Wiktoria Dziurdź i ratowała swoją drużynę przed utratą kolejnych bramek. Dziesięć minut później bramkarka Lechii była bezradna przy uderzeniu Pawlak i po raz trzeci musiała wyciągać piłkę z siatki. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy czwartego gola zdobyła Szukalska, która pewnie wykorzystała rzut karny, a na 5:0 dla Polonii podwyższyła Ambroży. Rezerwy Polonii Środy Wielkopolskiej w pierwszej połowie urządziły sobie kanonadę i dały lekcję futbolu gospodyniom. Natomiast zawodniczki Lechii oddały tylko jeden strzał.

W szatni Mateusz Grędzicki rzucił parę ostrych słów do swoich podopiecznych i gdańszczanki wyszły na drugą odsłonę gry odmienione. Sygnał do ataku swoim koleżankom dała Zuzanna Urban, która z bliska uderzyła, ale jej strzał obroniła bramkarka. Po chwili interweniowała przy uderzeniu Eweliny Kulli. Zawodniczki Lechii całkowicie zepchnęły do defensywy swoje rywalki i tworzyły sytuacje bramkowe. Najlepszą okazję miała w końcówce Sara Strycharska, która oddała mocny strzał z dystansu, a bramkarka sparowała piłkę na poprzeczkę. Co się nie udało Sarze Strycharskiej, udało się Pauli Zawistowskiej, która zdobyła gola honorowego dla Lechii i ustaliła rezultat na 1:5.

Popełniając tyle błędów indywidualnych nie mogliśmy myśleć nawet o zdobyciu punktu. Drużyna ze Środy Wielkopolskiej nas wypunktowała i skrupulatnie wykorzystała nasze błędy, jeszcze raz podkreślę, indywidualne. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:5, a w drugiej połowie widoczny był duży progres z odrabianiem strat. Dziewczyny wyszły bardzo zaangażowane i zmotywowane na drugą połowę, jednak starczyło sił i czasu tylko na jedną bramkę, Mimo wszystko z drugiej połowy można wyciągnąć dobry prognostyk i pozytywne aspekty tego spotkania. Dla dziewczyn duży szacunek za determinację drugiej połowie, bo w mojej opinii zdominowaliśmy tę część spotkania. Tak jak wcześniej powiedziałem, z błędami indywidualnymi nie możemy marzyć o punktach w tej lidze - mówił po końcowym gwizdku trener Mateusz Grędzicki.

Lechia Gdańsk - Polonia II Środa Wielkopolska 1:5 (0:5)

Bramka: Paula Zawistowska

źródło: własne