- Chcemy być mocnym zespołem, pracujemy nad czymś, a tracimy tak głupie bramki. Po pierwszej bramce byłem bardzo zdenerwowany i myślałem, że kogoś zabiję. Miałem ochotę kogoś zabić, bo to jest po prostu niemożliwe, w jakich sytuacjach my potrafimy stracić bramkę. Jak to możliwe, że nie potrafimy wybić piłki z pola karnego? - mówił po przegranym meczu z Jagiellonią zdenerwowany Dusan Kuciak.