Biało-Zieloni z Ruchem zagrają osłabieni brakiem Sławomira Peszki i Vanji Milinkovicia-Savicia.

Brak tych piłkarzy to konsekwencja czerwonych kartek, jakie piłkarze Lechii obejrzeli w ostatnim meczu Lechii z Lechem w Poznaniu. Dodatkowo za cztery żółte kartki pauzować będzie Grzegorz Kuświk.

- Mieliśmy chwilę czasu, żeby porozmawiać w drużynie o tym, co stało się w Poznaniu. W tym meczu było wiele emocji, nie do końca tych zdrowych. Jako zespół powinniśmy trzymać się wysokich standardów i prezentować się dobrze na boisku, jak i poza nim. Trzeba umieć schować nerwy do kieszeni. Naszą wizytówką powinna być przede wszystkim dobra gra w piłkę. Zobaczmy na Milosa Krasicia. To doświadczony piłkarz, który pokazuje klasę swoim zachowaniem. Powinniśmy brać z niego wszyscy przykład - przyznał Nowak.

>

Szkoleniowiec Biało-Zielonych będzie musiał dokonać kilku zmian w składzie, by zastąpić nieobecnych graczy. Przede wszystkim tych, odpowiadających za atak.

- Do treningów wraca Marco Paixao, więc otwiera nam się dodatkowa opcja w ofensywie. Mamy też Gino van Kessela, a dobrą zmianę w Poznaniu dał Lukas Haraslin. Z doborem zawodników nie powinno być zatem problemu - zaznaczył trener Nowak.

Historia spotkań z Ruchem Chorzów

Gdańszczanie w Chorzowie będą chcieli przerwać niekorzystną serię meczów bez wyjazdowego zwycięstwa. Po raz ostatni na obcym boisku Lechia wygrała 15 października ubiegłego roku, kiedy pokonała w Lubinie Zagłębie 2:1.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że na wyjazdach kreujemy mało sytuacji, a te które mamy nie potrafimy zamienić na bramki. Myślę, że przyczyna jest gdzieś w sferze mentalnej. Grając w Gdańsku wiemy, że będziemy mieli sporo okazji w ofensywie i będziemy potrafili je wykorzystać. Z takim przeświadczeniem powinniśmy też wychodzić na boisko w spotkaniach wyjazdowych. Będziemy nad tym pracować - podkreślił Nowak.

źródło: Lechia.pl