Na bramkę w barwach Biało-Zielonych czekał do swojego dziewiątego występu na boiskach ekstraklasy. Ale w kolejnych spotkaniach – przeciwko Zagłębiu Lubin oraz Jagiellonii Białystok – trafiał do siatki rywali trzykrotnie.

– Seria meczów bez gola była z pewnością frustrująca, bo liczyłem, że po przejściu do nowego klubu od razu będę zdobywał bramki. Nie ma się co oglądać jednak za siebie, tylko spoglądać w przyszłość – mówi Kuświk. – Moje bramki i zwycięstwa zespołu na pewno mnie cieszą,  ale nadal muszę nad sobą dużo pracować. Czuję wsparcie od trenera, który wierzy we mnie i “targa za uszy” w czasie treningów czy indywidualnych rozmów. Obaj wiemy, że trzy strzelone gole to nie jest maksimum moich możliwości. Najważniejsza jest powtarzalność. Z kolegami rozumiem się o wiele bardziej i czym dalej w las, tym będzie lepiej – dodaje.

Kuświk nie zagra w najbliższym meczu ligowym z Górnikiem Zabrze, bo czeka go przymusowa pauza za cztery żółte kartki. – Pierwsze dwie dostałem za niepotrzebne rzeczy, ale czasu nie cofnę. Żałuję oczywiście, że nie zagram przeciwko rywalom z Zabrza, lecz mam nadzieję, że nie wybije mnie to z rytmu. Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, że zasuwamy naprawdę ostro. W środę mieliśmy trzy treningi, w czwartek dwa, w piątek znów trzy, a jeszcze nie wiemy, jak będzie wyglądał weekend. Rozumiemy jednak doskonale, że ciężka praca jest po to, by nasza forma szła cały czas do góry, a zwycięstw było coraz więcej. Zwłaszcza, że po ostatnich mocno wzrosła nasza wiara w siebie – przyznaje Kuświk.

Profil Grzegorza Kuświka

Napastnik Lechii będzie też mocno ściskał kciuki za swoich klubowych kolegów, którzy obecnie przebywają na zgrupowaniu narodowej reprezentacji. – Życzę Arielowi, Kubie, Sebastianowi oraz Sławkowi, żeby dostali szansę od selekcjonera. Najważniejsze, żeby Polska awansowała. A ile będzie potrzebnych do tego punktów, to już nie jest najistotniejsze. Ja życzyłbym sobie, żeby już w czwartek rozstrzygnęła się kwestia kwalifikacji biało-czerwonych do finałów Euro 2016. Na pewno w Szkocji Polacy nie będą mieli łatwo, ale wierzę, że nasza drużyna narodowa, która spisuje się ostatnio bardzo dobrze, wskoczy na jeszcze wyższy poziom i odniesie zasłużone zwycięstwo – dodał Kuświk.

Źródło: lechia.pl