Przed meczem Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk (9 maja, godz. 18) rozmawialiśmy z Piotrem Grzelczakiem. O sobotnim spotkaniu, a także o wygasającym w czerwcu kontrakcie...

 

Przed nami mecz w Szczecinie z Pogonią. Pogonią, przeciw której Piotr Grzelczak spisuje się całkiem przyzwoicie. W ubiegłym sezonie jeszcze w fazie zasadniczej strzelił jedynego gola dla Lechii w zremisowanym 1-1 spotkaniu, a wcześniej trafił też do siatki "Portowców" jako zawodnik Widzewa.

 

- Rzeczywiście, z tego co sobie przypominam, będąc jeszcze w Widzewie, też udało mi się strzelić gola Pogoni. Tak jak Bełchatowowi strzelałem na wyjeździe dwa razy z rzędu, tak i w tym wypadku chciałbym to powtórzyć. Mam nadzieję, że to my będziemy cieszyć się w sobotę z bramek i ze zwycięstwa.

 

W rundzie wiosennej Lechia wygrała w Szczecinie 1-0 po golu Sebastiana Mili. Teraz jednak wydaje się, że jest to inna drużyna. Zmienił się trener i sytuacja Pogoni wygląda dużo lepiej.

 

- Widać, że po przyjściu nowego trenera Pogoń odżyła. My jednak wiemy co mamy robić i na pewno trenerzy przygotują nas jak najlepiej taktycznie do tego meczu. Jedziemy do Szczecina po trzy punkty.

 

Czesław Michniewicz z pewnością uczulał swoich zawodników na Piotra Grzelczaka. Obaj znają się bardzo dobrze jeszcze z Widzewa Łódź.

 

- Na pewno trener wie na co mnie stać i będzie motywować swoich zawodników przeciwko nam. Wszystko w naszych głowach i nogach żeby wyjść, zaskoczyć przeciwnika i wygrać.

 

- Przy zwycięstwach w dwóch pierwszych meczach możemy zrobić naprawdę duży skok do góry i bić się o pierwszą trójkę. Droga do pucharów jest otwarta, ale ważne będzie wszystkie siedem spotkań w grupie "mistrzowskiej". Poprzedni sezon pokazał, że możemy naprawdę dużo osiągnąć. W ciągu miesiąca wszystko się wyjaśni. Przez całą rundę dobrze graliśmy. Miejmy nadzieję, że poprawimy grę w defensywie w meczach wyjazdowych i wszystko zaprocentuje tym, że zdobędziemy wystarczającą ilość punktów, by się cieszyć z sukcesów.

Historia spotkań z Pogonią Szczecin

W ostatnim czasie "Grzelu" częściej wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Jak sam przyznaje, rywalizacja z Bruno Nazario dobrze podziałała... na Brazylijczyka.

 

- Rywalizacja na lewej stronie na pewno dobrze na nas wpływa. W ostatnich meczach Bruno gra naprawdę bardzo dobrze, strzela bramki, asystuje. Życzę mu, by spisywał się tak dalej, a nasza rywalizacja wyglądała jak najlepiej i skutkowała wieloma bramkami. Nie mówię, że ja go w jakiś sposób odblokowałem, ale cieszymy się jako zespół.

 

Na koniec kwestia, która nurtuje większość kibiców. Jak wygląda sprawa z kontraktem u Piotra?

 

- Bez zmian. Ja mam kontrakt do czerwca i robię wszystko, by wykonać swoją pracę jak najlepiej. Zostało jeszcze trochę czasu... zobaczymy. Staram się na razie skupić na pracy, jaka tutaj została. Ten miesiąc jest dla nas bardzo ważny i skupiam się tylko na tym. Zostało siedem meczów i trzeba wygrać jak najwięcej z nich, a później się cieszyć.

Obserwuj autora na Twitterze