Zgodnie z zapowiedziami selekcjoner Adam Nawałka na towarzyskie mecze ze Słowacją (15.11) i Irlandią (19.11) powołał Rafała Kosznika.

To jedna z największych niespodzianek w powołaniach nowego selekcjonera. Kim jest 30-letni debiutant z Górnika Zabrze?

W Ekstraklasie Kosznik rozegrał 47 spotkań. Debiutował w wieku 25 lat w Lechii Gdańsk, w której spędził blisko pięć sezonów. Z tym klubem do dziś się utożsamia. Poza sezonem mieszka w Gdańsku, skąd ma blisko do rodzinnej Kościerzyny.

Kosznik z Lechii wyjechał do cypryjskiego klubu Omonia Nikozja, gdzie jednak nie przebił się do składu i szybko rozwiązał kontrakt. Był to gorszy czas w jego karierze. Z braku ciekawych ofert z Ekstraklasy obrońca zdecydował się na grę w I-ligowej Warcie Poznań, gdzie spędził dwa sezony.

O Koszniku znowu zrobiło się głośno, gdy przeniósł się do GKS Bełchatów. Tam wrócił do wysokiej formy, co zaowocowało transferem do Górnika. Był to pomysł trenera Adama Nawałki. Pod okiem tego szkoleniowca Kosznik ustabilizował grę na wysokim poziomie i stał się ważnym elementem drużyny z Zabrza. Rozegrał czternaście meczów, tylko raz wchodząc z ławki. Strzelił dwa gole. Trenerowi Nawałce wiele zawdzięcza.

Profil Rafała Kosznika

- Na początku przygody w Górniku zdarzało mi się, że trener ustawiał mnie do pionu. Ma charyzmę, to odpowiedni człowiek na właściwym miejscu – powiedział obrońca w rozmowie ze „Sportem”.

Powołanie dla Kosznika to efekt poszukiwań alternatywy na lewą obronę dla Sebastiana Boenischa i Jakuba Wawrzyniaka. Atutem obrońcy Górnika jest gra ofensywna, jest szybki, w defensywie notuje wiele przechwytów. Zdarza mu się jednak „zgubić” krycie, jak przy golach Marcina Kamińskiego i Łukasza Teodorczyka w ostatnim meczu z Lechem Poznań.

W piłkę nożną Kosznik uczył się grać w Kaszubi Kościerzyna, gdzie spotkał trenera Tomasza Kafarskiego. Był on później entuzjastą jego gry w Lechii Gdańsk. Po nieudanej przygodzie na Cyprze pozwolił piłkarzowi na trenowanie z Lechią i dał mu szansę powrotu do drużyny.

- Jestem dumny, że zawodnik którego prowadziłem od trampkarza, dziś trafia do reprezentacji Polski. W Kaszubii wprowadzałem go do piłki seniorskiej, później współpracowaliśmy w Lechii Gdańsk. Rafał zawsze dobrze czuł się w ofensywie, lubi podłączyć się do ataku i ma wiele asyst. Widząc te walory przeniosłem je na lewą obronę, gdzie Rafał przynosi najwięcej pożytku. Trudno powiedzieć, czy prezentuje poziom reprezentacyjny. Na pewno ustabilizował formę na wysokim poziomie i będąc w reprezentacji da z siebie wszystko, by zebrać pozytywne oceny – charakteryzuje byłego podopiecznego trener Tomasz Kafarski.

- Poza boiskiem nigdy nie miał problemów z aklimatyzacją, bo jest wesołym, energicznym człowiekiem. Myślę, że gdyby w 2009 roku nie zdecydował się na transfer na Cypr i został w Lechii, to jego kariera potoczyłaby się jeszcze lepiej. Cieszę się, że w końcu ustabilizował formę i dziś z przyjemnością patrzy się na jego grę – dodał obecny trener Olimpii Grudziądz.

źródło: Maciej Stolarczyk/ onet