Po przegranych derbach Krakowa sytuacja Cracovii, najbliższego rywala Lechii Gdańsk, stała się dramatyczna czytamy na trojmiasto.sport.pl.

Drużyna Roberta Podolińskiego ma już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. Jeśli w Wielką Sobotę nie wygra z Lechią, może spaść na przedostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. A na tym nie koniec kłopotów "Pasów".

Cracovia w rundzie wiosennej spisuje się bardzo przeciętnie - w sześciu meczach wywalczyła tylko sześć punktów (jedna wygrana 3:1 z Piastem Gliwice, trzy remisy ze Śląskiem Wrocław, Podbeskidziem Bielsko-Biała i Lechem Poznań oraz dwie porażki z Górnikiem Łęczna i Wisłą Kraków), co sprawia, że nad przedostatnim w tabeli Ruchem Chorzów "Pasy" mają już tylko punkt przewagi.

Złe wyniki i fatalna sytuacja w tabeli to niejedyne kłopoty krakowskiej drużyny. Przede wszystkim bolączka Cracovii to słaba gra w defensywie. Trener Podoliński eksperymentuje z ustawieniem, zmienia zawodników, którzy tworzą blok trzech obrońców, ale nie przynosi to spodziewanych efektów. Krakowianie w dalszym ciągu stosunkowo łatwo tracą bramki, popełniając sporo błędów w asekuracji. Choć sprowadzony zimą do Cracovii z Wołgi Niżny Nowogród Piotr Polczak (był latem na testach w Lechii) podkreśla, że defensywa "Pasów" wymaga jedynie kosmetycznych zmian, to raczej są to uwagi kurtuazyjne niż realna ocena możliwości krakowian w obronie. W bardzo słabej formie jest Mateusz Żytko, niewiele lepiej gra Bartosz Rymaniak, a Sreten Sretenović nie okazał się być wzmocnieniem na tyle dużym, by dodać defensywie "Pasów" potrzebnej jakości. Kłopot w tym, że w kadrze Cracovii brakuje zawodników, którzy mogliby pomóc odmienić kiepską sytuację drużyny. Z rotacji na dobre wypadł Deleu, który w zeszłym sezonie w Lechii był wyróżniającym się piłkarzem, a i jesienią w Cracovii grywał w miarę przyzwoicie. Wiosną na boisku pojawił się tylko raz - na 59 minut meczu w Pucharze Polski z II-ligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński, który zakończył się kompromitującą porażką 0:2 na własnym stadionie.

Historia spotkań z Cracovią

Kolejny z problemów, z jakimi boryka się Cracovia, to niezbyt pewna pozycja trenera Podolińskiego. Co prawda na razie w klubie ucięto spekulacje na temat jego możliwego zwolnienia, ale cierpliwość prezesa Janusza Filipiaka nie jest przecież z gumy. Niewykluczone, że sobotnie spotkanie przeciwko Lechii będzie dla Podolińskiego meczem o być albo nie być w drużynie spod Wawelu.

Jakby tego było mało, to gęstniejącą atmosferę w Cracovii przed meczem z Lechią dopełniają kłopoty kadrowe "Pasów". W poprzednim tygodniu z urazem zmagał się lider zespołu Marcin Budziński, ale on na spotkanie z biało-zielonymi ma być gotowy. Wiadomo natomiast, że przeciwko gdańszczanom nie zagra podstawowy ostatnio pomocnik Cracovii Bartosz Kapustka, który w derbach Krakowa otrzymał czerwoną kartkę i w sobotę musi pauzować.

Pytanie tylko, czy słabość Cracovii drużyna Jerzego Brzęczka będzie w stanie wykorzystać?

Źródło: trojmiasto.sport.pl