Jeśli Japończyk Daisuke Matsui podpisze kontrakt z Lechią Gdańsk będzie pierwszym w historii klubu piłkarzem z zagranicy, który ma za sobą występ na mistrzostwach świata.

I trzecim w ogóle po Januszu Kupcewiczu oraz Grzegorzu Rasiaku.

32-letni Matsui z Lechią trenuje od poniedziałku, we wtorek po raz pierwszy ma zagrać w sparingu - w spotkaniu z Pogonią Szczecin (godz. 17, Gniewino). Japończyk ma imponujące CV. Rzadko się bowiem zdarza, aby do polskiej ekstraklasy przychodził zawodnik, który ma za sobą 148 występów w silnej francuskiej Ligue 1 (m.in. Le Mans, Saint Etienne i Dijon) i 31 spotkań w reprezentacji kraju zaliczającego się do szerokiej czołówki światowej. Jednak coś co wyróżnia go z tłumu obcokrajowców testowanych przez polskie kluby, to udział w mistrzostwach świata.

W 2010 roku podczas mundialu rozgrywanego w Republice Południowej Afryki Matsui wystąpił w czterech meczach reprezentacji Japonii: grupowych z Kamerunem, Holandią i Danią oraz w 1/8 finału z Paragwajem. W każdym z tych spotkań wychodził w pierwszym składzie swojego zespołu i co ciekawe, w każdym był zmieniany między 60., a 75. minutą. W sumie spędził na boisku 272 minuty.

Źródło: trojmiasto.sport.pl