Antoni Mikułko i Kristers Tobers rozegrali w niedzielę po 90 minut w meczach reprezentacyjnych. Na początku przyszłego tygodnia wrócą do treningów z Lechią. 

Reprezentacja Polski do lat 18 pokonała w niedzielę 3:2 rówieśników z Francji, i tym samym wygrała cały towarzyski turniej w Limoges. Pełen mecz w bramce zespołu Wojciecha Kobeszki rozegrał Antoni Mikułko. W końcówce spotkania doszło jednak do skandalu i sędzia był zmuszony przerwać mecz. W przeciągu 20 minut arbiter pokazał aż cztery czerwone kartki francuskim zawodnikom. Mecz przekształcił się w bijatykę. Szczególnie brutalny był faul Darnella Bile, który uderzył jednego z polskich zawodników. Ostatecznie w 77. minucie na boisku przebywało 7 Francuzów i 11 Polaków, co w myśl zasad francuskiej federacji spowodowało przerwanie meczu.  Biało-Czerwoni wygrali 3:2, jednak bardziej po meczu zapamiętane zostaną sceny pozasportowe.

W niedzielę swój mecz w reprezentacji rozegrał także Kristers Tobers. Obrońca spędził na murawie 90 minut w meczu Ligi Narodów z Andorą. Łotysze zremisowali 1:1 po bramce Vladislavsa Gutkovskisa. Warto dodać, że zespół Tobersa był bliski wygranej, jednak w 88. minucie fatalny błąd popełnił Pavels Steibors i Andorczycy dość sensacyjnie doprowadzili do remisu. Łotwa mimo to awansowała do dywizji C Ligi Narodów.

źródło: własne