W ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk uległa na Exbud Arenie z Koroną 0:3 i nadal pozostają w strefie spadkowej. Ponadto Biało-Zieloni zakończyli sześciodniowy wyjazdowy maraton.
Kielce to trzeci i ostatni etap wyjazdowego maratonu Lechii Gdańsk. Na Exbud Arenie Biało-Zieloni mierzyli się z miejscową Koroną i chcieli wygrać, bowiem w przypadku zwycięstwa opuściliby strefę spadkową
Już po trzech minutach podopieczni Johna Carvera mogli wyjść na prowadzenie. Na mocny strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Neugebauer, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. W 5. minucie próbowała odpowiedzieć Korona. Najpierw strzał z bliska Dawida Błanika został zablokowany i futbolówka wyszła na rzut rożny. Korner wykonywany przez gospodarzy mógł się zakończyć golem, na szczęście dobrze w bramce spisał się Alex Paulsen, który obronił strzał głową Paua Resty. Ostatecznie gol i tak nie zostałby uznany, ponieważ Hiszpan w momencie strzału znajdował się na spalonym. W 12. minucie z lewego sektoru boiska wrzucał Tomasz Neugebauer, jednak w piłkę nie trafił Dawid Kurminowski i złapał ją Xavier Dziekoński.
W 16. minucie kielczanie wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie Marcela Pięczka na bramkę strzałem głową zamienił Wiktor Długosz, który miał dużo miejsca na dobre wykończenie akcji. W tej sytuacji nie popisali się defensorzy Lechii. Sześć minut później niecelnie z rzutu wolnego przymierzył Tomasz Neugebauer. Lepszą okazję Biało-Zieloni mieli w 29. minucie, kiedy znajdujący się w polu karnym Korony Tomas Bobcek próbował pokonać Xaviera Dziekońskiego, lecz za lekko i bez powodzenia. Do końca pierwszej połowy na Exbud Arenie nic ciekawego się nie wydarzyło - może poza żółtą kartką dla Camilo Meny, przez którą będzie pauzować w kolejnym meczu i gospodarze zeszli przy jednobramkowym prowadzeniu.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Pierwsi zagrozili zawodnicy Korony, z dystansu minimalnie obok bramki uderzył Martin Remacle. Nie minęła chwila, kiedy kontrę wyprowadzili gdańszczanie i mogli nawet wyrównać. Najpierw strzał Camilo Meny obronił Xavier Dziekońskiego, a z bliskiej odległości na pustą bramkę dobijał Tomas Bobcek i... nie trafił. Ta niewykorzystana okazja się zemściła na Lechii, bowiem stracili gola. W 51. minucie wrzucał Dawid Błanik, a po jego wrzutce do siatki trafił Wiktor Długosz i był to jego drugi gol w tym meczu.
W 61. minucie Lechia mogła złapać kontakt. Z dystansu uderzał Camilo Mena, ale futbolówka trafiła w słupek. Było blisko zdobycia pięknej bramki. Biało-Zieloni pomimo niekorzystnego rezultatu nie poddawali się i walczyli. W 73. minucie gdańszczanie mieli rzut wolny. Do niego podszedł Aleksandar Cirkovic i jego strzał złapał Dziekoński. Sześć minut później sprawy dla Lechii Gdańsk się skomplikowały, ponieważ czerwoną kartkę otrzymał Miłosz Kałahur po faulu na Wiktorze Długoszu. Wszystko zaczęło się od fatalnego podania Maksyma Diaczuka, które zostało przechwycone przez piłkarza gospodarzy.
W 87. minucie wynik spotkania na 3:0 ustalił Martin Remacle. Najpierw Belg otrzymał płaskie podanie od Viktora Popova i jego strzał wybił Bartłomiej Kłudka, a potem piłka wróciła do niego i po dobitce pokonała Alexa Paulsena. Tym samym punkty zostały w Kielcach.
Korona Kielce - Lechia Gdańsk 3:0 (1:0)
Bramki: 16', 51' Wiktor Długosz, 87' Martin Remacle
Korona Kielce: 1. Xavier Dziekoński - 5. Pau Resta, 44. Kostas Sotiriou, 24. Bartłomiej Smolarczyk - 26. Viktor Popov, 8. Martin Remacle, 88. Tamar Svetlin, 6. Marcel Pięczek (75' 3. Konrad Matuszewski) - 71. Wiktor Długosz, 7. Dawid Błanik (75' 10. Nono), 70. Antonin
Lechia Gdańsk: 18. Alex Paulsen - 2. Bartłomiej Kłudka, 80. Matej Rodin, 15. Maksym Diaczuk, 23. Miłosz Kałahur - 11. Camilo Mena (90. 79' Kacper Sezonienko), 10. Rifet Kapić, 99. Tomasz Neugebauer (90' 88. Bartosz Szczepankiewicz), 7. Bohdan Wjunnyk (46' 8. Aleksandar Cirković) - 90. Dawid Kurminowski (81' 3. Elias Olsson), 89. Tomasz Bobcek (64' 72' Mohamed Awad Allah)
źródło: własne