Po meczu z Górnikiem z dziennikarzami porozmawiał Rafał Janicki, były gracz Lechii, a obecnie zawodnik drużyny z Zabrza. Rafał opisał swoje wrażenia z meczu, a także powiedział, czego spodziewa się w piątkowym starciu tych zespołów. 

Dobrze weszliśmy w mecz, myślę, że kontrola tego spotkania była cały czas po naszej stronie. Przytrafił mi się mały błąd, Lechia miała z tego sytuację. Stwarzaliśmy dużo sytuacji bramkowych, więc powiem, że to zasłużone zwycięstwo - podkreślił. 

Górnik grał jak odmieniony, względem ostatnich spotkań ligowych, z czego to wynikało? - Nic, tylko się cieszyć, prawda? Trzy ostatnie mecze nie były zbyt dobre w naszym wykonaniu, fajnie, że wróciliśmy do naszej gry. Mamy jeszcze jedno zadanie do wykonania, Zaraz będziemy się cieszyć w szatni, ale potem regeneracja i przygotowania do meczu w piątek. Chcemy wygrać to starcie - zapowiadał. 

Górnik wystąpił w nieco innym składzie, zarówno drugi środkowy obrońca, jak i pomocnicy, czy dla Rafała było to trudniejsze spotkanie z tego względu? - Mamy szeroko kadrę. Oni też czekali na swoją szansę. Czasami zawodnicy wypadają z gry, czy to przez kontuzji, czy z różnych innych powodów. Musimy sobie z tym radzić. To byli ważni zawodnicy, ale inni dziś dali radę, więc chwała im za to i oby więcej takich meczów zmienników - zauważył. 

W dzisiejszym meczu z Lechią bramka i asysta, jak to smakuje? - Fajne uczucie, trochę tu czasu spędziłem, tak naprawdę tu zaczynałem swoją karierę. Planuję życie w Gdańsku po zakończeniu kariery, wszystkie moje drogi prowadzą do Gdańska i z szacunku do Lechii nie cieszyłem się z bramki - przyznał. 

Czy mecz ligowy będzie zupełnie inny od spotkania pucharowego, Lechia zagra w innym składzie? - Na pewno, nie ma wątpliwości. Cała linia obrony będzie zmieniona, Bobcek i Mena wrócą do pierwszego składu. Wiemy, jakie są mocne strony Lechii: mają Kapicia, Menę i Bobcka i tak naprawdę tych trzech zawodników jest topowych w skali Ekstraklasy, więc musimy ich zatrzymać, bo to jest wielki atut Lechii - zakończył. 

źródło: własne