W poniedziałek Lechia Gdańsk podejmie na Polsat Plus Arenie Radomiaka. Początek meczu o godzinie 18.
Dokładnie miesiąc temu Lechia Gdańsk zagrała po raz ostatni na Polsat Plus Arenie, a było to 3 października w meczu z Wisłą Płock (1:1). Natomiast trzy ostatnie spotkania Biało-Zieloni rozegrali w delegacji, a trasa wiodła przez Gliwice (2:1 z Piastem), Częstochowę (1:2 z Rakowem) oraz przez Niepołomice, gdzie po zwycięstwie z miejscową Puszczą po dogrywce udało się awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski. Teraz przed Lechią starcie z Radomiakiem.
Radomiak po 13 meczach w PKO BP Ekstraklasie plasuje się na trzynastej lokacie w tabeli, mając na koncie 16 punktów. W ostatnim meczu radomianie zremisowali 1:1 z Wisłą Płock po trafieniu Mauridesa i jak się okazało później było to ostatnie spotkanie Joao Henriquesa w roli trenera Radomiaka. Następcą Portugalczyka został jego rodak Goncalo Feio, który po pracy w Legii Warszawa objął francuską Dunkierkę, jednak nie zdążył jej poprowadzić w żadnym oficjalnym spotkaniu. Żeby było ciekawiej, dla Goncalo Feio Legia Warszawa miała być ostatnim polskim klubem w jego karierze, ale jego plany uległy zmianie.
- Słowa respektu kieruję do Johna Carvera i jego sztabu. Trener przejął Lechię w tamtym sezonie w bardzo trudnym momencie i uratował zespół przed spadkiem. W tym sezonie maja tyle samo punktów co my, pomimo że tabela pokazuje co innego, bo mają obecnie 10 punktów. (Lechii zabrano pięć oczek z powodów zaległości finansowych, wyj. Red.). Robi coś co należy podkreślić, bo ma do dyspozycji młody zespół. W sposób, jaki nadał tożsamość, intensywność i w jaki sposób utrzymuje to jest duży sukces i jest dużą sztuką. Lechia Gdańsk to bardzo trudny przeciwnik. gra intensywnie, łamie mecz na fazy przejściowe i ine ma z tym najmniejszego problemu. W środku pola mają dużą jakość. Dysponują szybki zawodnikami. Należy zwrócić także uwagę na strzały z dystansu, bowiem to tez jest ich sposób na zdobywanie bramek. Jeśli chodzi o sposób gry, to Lechia jest groźna w ataku pozycyjnym i zaliczył ogromny postęp. To zespół, który lubi i chce grać w piłkę - pochwalił Portugalczyk.
- Wierzę w tę grupę piłkarzy. Widzę ich zaangażowanie, jakość i potencjał. Nie oczekuję, że wszystko zmieni się od razu. Ale już teraz chcę, żeby drużyna pokazała wolę walki, intensywność i gotowość do dominacji w posiadaniu piłki - dodał.
Kadrę Radomiaka śmiało można uznać za międzynarodową, bowiem jest głównie oparta na graczach z różnych krajów Afryki oraz Brazylii. Gwiazdą zespołu jest Maurides z dorobkiem pięciu trafień, który przed tym sezonem wrócił do Radomiaka po niezbyt udanej przygodzie w FC St Pauli, a ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Debreczynie. Tyle samo goli co brazylijski napastnik ma Jan Grzesik, także pełniący kluczową rolę w drużynie. Ważnymi zawodnikami zespołu z Radomia są także ex-lechista Rafał Wolski, Filip Majchrowicz, Zie Ouattara, Christos Donis, Capita czy Romario Bario, mający w CV m.in. w FC Porto czy FC Basel oraz wygranie UEFA Youth League i wicemistrzostwo z młodzieżową reprezentacją Portugalią. Prawdopodobnie na tych zawodnikach Goncalo Feio będzie opierał skład.
Jeżeli chodzi o starcie pomiędzy obiema drużynami, to w marcu 2025 roku w Radomiu Lechia uległa Radomiakowi 1:2 i właśnie po tym spotkaniu Biało-Zieloni udali się na zgrupowanie do Dubaju, które ostatecznie wyszło im na dobre. Natomiast w pierwszym meczu w Gdańsku wspomnienia były nieco milsze, bowiem Lechia wygrała 1:0.
Jak będzie tym razem? Początek meczu o godzinie 18.
źródło: własne