Biało-Zieloni pokonali 3:0 na własnym boisku lidera Ekstraklasy - Jagiellonię Białystok. Bramki dla Lechii zdobywali Rifet Kapić i dwukrotnie Aleksandar Cirković.
Pierwszą groźną akcję mieli Lechiści. Cudownym prostopadłym podaniem do Meny popisał się Żelizko. Piłka trafiła potem do Bobcka, Słowak jednak przeniósł ją ponad bramką. Chwilę później mocne uderzenie zza pola karnego oddał Mena. Dobrze między słupkami spisał się Abramowicz. Do 10. minuty Białostoczanie mieli kilka stałych fragmentów gry, ale nie potrafili stworzyć z nich realnego zagrożenia. W 16. minucie Biało-Zieloni otrzymali rzut wolny, Rifet Kapić postawił na krótkie rozegranie podając do Camilo Meny. Piłka pod bramką trafiła do Bobcka, Słowak był jednak na ofsajdzie.
Kilka chwil później obrońcy Biało-Zielonych napędzili stracha swojemu bramkarzowi. W piłkę nie trafił czysto Matus Vojtko, ale ostatecznie udało się zażegnać niebezpieczeństwo. W dalszej części gra toczyła się głównie w środku pola. Oba zespoły starały się grać długimi, górnymi piłkami, ale nie zdawało to egzaminu. W 25. minucie szczęścia próbował Cirković. Uderzenie Serba łatwo wyłapał jednak golkiper Jagiellonii. Pięć minut później z solową akcją ruszył Mena, Kolumbijczyk zagrał do Aleksandara Cirkovicia, w dalszej części akcji zabrakło komunikacji między skrzydłowymi.
W 33. minucie do siatki trafił Tomas Bobcek, niestety arbiter liniowy uniósł chorągiewkę do góry - spalony! Jagiellonia próbowała odpowiedzieć. Strzał głową Jesusa Imaza był jednak mocno niecelny. Biało-Zieloni po lewej stronie pokazali ładną akcję kombinacyjną. Uderzał Vojtko, ale Sławomir Abramowicz umiejętnie przypilnował bliższego słupka. W 43. minucie Biało-Zieloni objęli prowadzenie. Z piłką w pole karne wpadł Rifet Kapić, kapitan Gdańszczan zwiódł dwóch obrońców rywala i trafił do bramki. Piłka po drodze odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce. To jest właśnie prawdziwy kapitan! Po chwili Piotr Lasyk zakończył pierwszą połowę. Podopieczni Johna Carvera udali się na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Rifet Kapić minął rywali niczym w grze komputerowej! 🎮🤯 Kapitalna akcja zakończona golem dla Lechii Gdańsk! 🔝
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 6, 2026
📺 Oglądaj: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/jmwYXYZhBP
W 49. minucie arbiter tego spotkania pokazał pierwszą żółtą kartkę. Został nią ukarany Konstantopoulos, który nieprzepisowo zatrzymał Bobcka. Kilka chwil później do głosu doszli podopieczni Adriana Siemieńca. Piłka trafiła do ustawionego w polu karnym Pululu, ale znakomicie interweniował Wójtowicz. Dobrze funkcjonowała lewa flanka Lechii, pokazała to 60. minuta spotkania, kiedy dwójkową akcję przeprowadził duet Vojtko - Cirović. Słowak centrował w pole karne, ale nie znalazł adresata. Po godzinie gry szkoleniowiec zespołu gości zdecydował posłać do gry dwóch rezerwowych. na boisku zameldowali się Guilherme Serrao i Matias Nahuel.
Druga połowa nie obfitowała w wiele okazji bramkowych. Dopiero w 68. minucie groźny strzał oddał Kacper Sezonienko. Strzał piłkarza z Ostródy został jednak zablokowany. W 73. minucie na murawie usiadł Camilo Mena. Kolumbijczyk doznał urazu i konieczna była zmiana. Kolumbijczyka zastąpił Tomasz Neugebauer.
Na kwadrans przed zakończeniem meczu obudziła się Jagiellonia. Zakotłowało się w polu karnym Alexa Paulsena. Białostoczanie kilkukrotnie próbowali uderzać na bramkę Nowozelandczyka - skończyło się na strachu. Chwilę później lewym skrzydłem szarżował Szmyt, skrzydłowego "Dumy Podlasia" kapitalnie zatrzymał maksym Diaczuk. W 81. minucie Lechiści podwyższyli prowadzenie. Do piłki od Diaczuka dopadł Aleksandar Cirković. Serb opanował futbolówkę i uderzył obok interweniującego Abramowicza. Szał na Polsat Plus Arenie!
Lechiści dawali z siebie wszystko, czego wyrazem były chociażby skurcze, które łapały wyczerpanego Kacpra Sezonienko. W doliczonym czasie gry zakotłowało się w "szesnastce" Lechii. Goście domagali się odgwizdania rzutu karnego. Sędzia Lasyk nie konsultował się z asystentami VAR. Dzieła zniszczenia dokonał Aleksandar Cirković, który dołożył stopę do podania Tomasa Bobcka. Fiesta w Gdańsku!
Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)
Bramki: 43' Rifet Kapić, 81', 90+4' Aleksandar Cirković
Lechia Gdańsk: 18. Alex Paulsen - 33. Tomasz Wójtowicz (90+2' 2. Bartłomiej Kłudka), 15. Maksym Diaczuk, 80. Matej Rodin, 27. Matus Vojtko - 11. Camilo Mena (74' 99. Tomasz Neugebauer), 5. Iwan Żelizko, 10. Rifet Kapić, 8. Aleksandar Cirković - 79. Kacper Sezonienko (88' 7. Bohdan Wjunnyk), 89. Tomas Bobcek
Jagiellonia Białystok: 50. Sławomir Abramowicz - 15. Norbert Wojtuszek (62. 19. Matias Nahuel), 44. Apostolos Konstantopoulos, 70. Andy Pelmard, 27. Bartłomiej Wdowik (62' 23. Guilherme Serrao) - 6. Taras Romanczuk, 86. Bartosz Mazurek (88' 17. Youssuf Sylla), 7. Alejandro Pozo, 77. Kajetan Szmyt - 11. Jesus Imaz, 10. Afimico Pululu (73' 14. Samed Bazdar).
źródło: własne