Po dwóch tygodniach przerwy reprezentacyjnej wraca PKO BP Ekstraklasa! W niedzielę Lechia Gdańsk zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice, a dwa dni przed spotkaniem na pytania dziennikarzy odpowiedział John Carver.
Co się działo u Johna Carvera podczas przerwy na reprezentację? - Na moment wróciłem do reprezentacji i mogłem się pożegnać z zawodnikami oraz ze sztabem, więc było to bardzo dobre. To też nie było dla mnie łatwe, ale była to przemyślana decyzja, ponieważ to była jedyna decyzja, żeby więcej czasu spędzić i zaangażować się w Lechię.
Jak wygląda sytuacja kadrowa w Lechii? - Mieliśmy 14 dni takiej przerwy, co było dla nas dobre i korzystne. Dało to nam możliwość, że tacy zawodnicy jak Iwan byli znowu w dobrej formie. Uważam, że skład jest w dobrej kondycji i prawie wszyscy jesteśmy zdrowi. Jeszcze chciałbym wspomnieć o zawodnikach powołanych do reprezentacji. Ostatnio Tomek Bobcek złapał kontuzję na kadrze, ale na szczęście jest wszystko ok. Oglądaliśmy Alexa w tej przerwie reprezentacyjnej w dwóch meczach. Niektórzy członkowie sztabu byli na meczu Polski z Nową Zelandią, żeby go oglądać. Warto wspomnieć o tym, że Alex był niesamowity w meczu z Norwegią. Nasz skład znajduje się w dobrym momencie i w dobrym miejscu.
Jak będzie wyglądać niedzielny mecz z Piastem, który będzie starciem o sześć punktów? - Każdy mecz jest bardzo ważny dla nas. Gramy z zespołem, który jest bardzo blisko nas. Wiemy też, że mierzymy się z przeciwnikiem, który potrafi, lubi i chce grać w piłkę oraz ma bardzo duże posiadanie piłki. Mają też mniej meczów niż pozostałe drużyny w Ekstraklasie. To jest ich fałszywa pozycja w tabeli. Wiemy jak oni grają, są bardzo zorientowani na posiadanie piłki. Chcą budować akcje przez środek od tyłu i mają bardzo dobrych dwóch szybkich skrzydłowych. Wiemy w czym oni są dobrzy, ale my musimy być skupieni. Przed nami mecze, które są dla nas bardzo ważne przed tą przerwą zimową. Mamy swój cel, ile chcemy mieć punktów po tych meczach, ale to zachowam do siebie.
Co robił John Carver 17 października 1973 roku, kiedy na Wembley Anglia zremisowała z Polską? - Już pamiętam, bo wasz bramkarz Jan Tomaszewski był niesamowity. Mieliśmy 20 czy 30 sytuacji i wszystko co szło w światło, to bronił. Jeżeli dobrze pamiętam, to przed meczem nazywali go klaunem. Uwierzcie mi, był niesamowity i był waszym bohaterem. Złamał wiele angielskich serc, piłkarzy i kibiców. To był superhero.
Czy ten mecz w Gliwicach będzie na 2:0 czy 5:4? - Przede wszystkim chcę wygrać mecz. Na pewno zwiększa się prawdopodobieństwo zwycięstwa, jeżeli nie traci się bramek. i bardzo dużo spędziliśmy czasu, by to znowu poprawić. Priorytetem będzie oczywiście to, żeby strzelić jedną bramkę więcej.
- Najważniejsze jest to, żebyśmy się skupiali na sobie i być świadomym tego, co przeciwnik jest w stanie nam zaoferować. To co mówiłem na początku konferencji, to może nie strzelają dużo bramek, ale nie tracą ich za wiele. Dlatego, że bardzo długo trzymają piłkę. Normalnie mają większy procent posiadania niż przeciwnik. Nie jestem do końca pewny, ale zremisowali cztery mecze. To też nie jest tak, bo mają tylko cztery porażki. Mecze z Piastem są na styku. Musimy być świadomi przez to jak chcą grać, to będą mieli więcej posiadania piłki niż my. Musimy to przekuć tak, żeby to było naszą siłą, a nie ich.
- Plach zaczyna każde budowanie ataku i ma wpływ na to, jak Piast gra. Trenowaliśmy sposób, jak sobie z tym poradzić i to zneutralizować. Oczywiście nie powiem jaki, ale wiemy czego oczekiwać i zawodnicy wiedzą jak reagować. Jesteśmy gotowi na to.
Czy Iwan Żelizko trenował z Lechią? - Tak, trenuje i jest dobrej kondycji.
źródło: własne