Lechia Gdańsk uległa GKS-owi Katowice 0:2. Biało-Zieloni nie prezentowali poziomu, do jakiego przyzwyczaili trenera i swoich kibiców.
Biało-Zieloni przystępowali do tego spotkania bez swoich dwóch kluczowych ofensywnych piłkarzy. Do Katowic nie polecieli Camilo Mena i Tomas Bobcek. Mena miał kłopot z mięśniem dwugłowym natomiast Słowakowi doskwierał uraz pachwiny.
Pierwszą groźną akcję przeprowadziła ekipa z Katowic. Uderzał Mateusz Wdowiak, ale piłka powędrowała wysoko nad bramką. Trzy minuty później próbował Milewski, ale strzelił idealnie tam, gdzie stał Alex Paulsen. Dokładnie w 10. minucie Katowiczanie wywalczyli pierwszy rzut rożny w tym spotkaniu. Bartosz Nowak próbował zaskoczyć golkipera Lechii bezpośrednim zagraniem w kierunku bramki. Kapitan GKS-u trafił jednak w boczną siatkę. Pierwszy kwadrans w wykonaniu Biało-Zielonych bez konkretów. Podopieczni Johna Carvera oddali zaledwie jeden strzał. W 17. minucie Tomasz Wójtowicz popisał się centrostrzałem, zagranie prawego defensora Lechii sprawiło problemy Rafałowi Strączkowi.
Dwie minuty później atomowe uderzenie oddał Iwan Żelizko. Ukrainiec oddał strzał z okolic 30. metra, a Rafał Strączek sparował piłkę na rzut rożny. Po niemrawych pierwszych minutach Lechiści zaczęli przejmować inicjatywę w tym spotkaniu. Podopieczni Johna Carvera starali się budować szybkie akcje, ale za każdym razem brakowało im dokładności. Odgryzali się gospodarze. Strzał zza pola karnego oddał Bartosz Nowak, ale przeniósł piłkę nad bramką. Intensywność tego meczu zaczęła wzrastać. Kolejną akcję przeprowadzili Lechiści. Do prostopadłego podania od Neugebauera dopadł Kurminowski. Były napastnik Zagłębia minął bramkarza i trafił w boczną siatkę. Wydaje się, że nawet gdyby trafił do siatki, to gol nie zostałby uznany - "Kurmin" wybiegał zza linii obrony rywala.
W 33. minucie zachowanie Alexa Paulsena podniosło tętno u sympatyków Biało-Zielonych. Nowozelandczyk wznowił grę niecelnym podaniem, chwilę później zrehabilitował się broniąc strzał gracza GKS-u. Pare chwil później uderzeniem z dystansu popisał się Neugebauer. Piłka po uderzeniu "Nojgiego" nieznacznie minęła górny róg bramki strzeżonej przez Strączka. W 39. minucie GKS Katowice otworzył wynik spotkania. Podopieczni Rafała Góraka przeprowadzili szybką, kombinacyjną akcję. Zakończył ją mocnym uderzeniem Mateusz Wdowiak. Nie bez winy pozostał również Alex Paulsen, któremu piłka prześlizgnęła się między rękoma. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry solową akcję wykonał Aleksandar Cirković. Serbski skrzydłowy zszedł ze skrzydła do środka i oddał strzał w kierunku bramki GKS-u. Futbolówka przeleciała jednak obok słupka. Sędziujący to spotkanie Marcin Kochanek nie dodał ani minuty i zaprosił obie drużyny na przerwę.
GieKSa prowadzi z Lechią! 💪 Mateusz Wdowiak wykończył szybką kontrę gospodarzy! 💨
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 14, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/KXunNkjp2l
Przed rozpoczęciem drugiej części spotkania w Lechii nastąpiła jedna zmiana. Mateja Rodina zastąpił Bujar Pllana. W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. Katowiczanie kilkukrotnie dośrodkowywali w pole karne Lechii, ale nie stworzyli realnego zagrożenia. Dwóch zawodników Lechii zostało ukaranych żółtymi kartkami. Taka postawa znacznie utrudniła im grę w dalszej części meczu. Po blisko kwadransie drugiej połowy Biało-Zieloni po raz pierwszy po zmianie stron zagrozili rywalom. Uderzał Iwan Żelizko, ale jego drodze stanął defensor GKS-u, który zablokował strzał.
Po godzinie gry zawodnicy Rafał Góraka podwyższyli prowadzenie. Bartosz Nowak posłał kapitalne podanie do Ilyi Shkurina, a Białorusin pokonał Alexa Paulsena. Katowiczanie nie zamierzali się zatrzmywać, czego dowodem był strzał Erika Jirki. W kolejnych minutach John Carver zdecydował się posłać na plac gry kolejnych rezerwowych. Na boisku pojawili się Anton Carenko, Bohdan Wjunnyk i Bartłomiej Kłudka. Swój udział w tym meczu zakończyli: Neugebauer, Kurminowski i Wójtowicz.
𝐂𝐈𝐀𝐒𝐓𝐄𝐂𝐙𝐊𝐎 𝐁𝐀𝐑𝐓𝐎𝐒𝐙𝐀 𝐍𝐎𝐖𝐀𝐊𝐀! 🍪😍 Ilya Shkurin podwyższa na 2:0 z Lechią!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 14, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/r5summ9T4H
Mimo wielu zmian rezerwowi gracze Lechii nie odmienili przebiegu gry. Zespół z Katowic miał pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W 83. minucie GKS trafił do siatki po raz trzeci, ale tym razem Ilya Szkurin znajdował się na ofsajdzie. Ostatnie minuty w wykonaniu podopiecznych Johna Carvera wyglądały fatalnie. Lechiści mieli problemy z wychodzeniem ze swojej połowy i utrzymaniem się przy piłce przez dłuższy okres czasu. W 93. minucie Marcin Kochanek zakończył spotkanie. Gdańszczanie przegrali spotkanie, ten wynik może istotnie wpłynąć na pozycję Biało-Zielonych w ligowej tabeli.
GKS Katowice - Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)
Bramki: Mateusz Wdowiak 39', Ilya Szkurin 60'
GKS Katowice: 12. Rafał Strączek - 23. Marcin Wasielewski, 6. Lukas Klemenz, 2. Maarten Kuusk - 97. Erik Jirka, 22. Sebastian Milewski (83' 26. Damian Rasak), 77. Mateusz Kowalczyk, 8. Borja Galan, 70. Mateusz Wdowiak (75' 10. Marcel Wędrychowski), 27. Bartosz Nowak (89' 11. Adrian Błąd) - 80. Ilya Szkurin (83' 21. Jakub Kokosiński)
Lechia Gdańsk: 18. Alex Paulsen - 33. Tomasz Wójtowicz (68' 2. Bartłomiej Kłudka), 15. Maksym Diaczuk, 80. Matej Rodin (46' 4. Bujar Pllana), 27. Matus Vojtko - 79. Kacper Sezonienko (73' 21. Michał Głogowski), 5. Iwan Żelizko, 10. Rifet Kapić, 99. Tomasz Neugebauer (64' 17. Anton Carenko), 8. Aleksandar Cirković - 90. Dawid Kurminowski (64' 7. Bohdan Wjunnyk)
Żółte kartki: Iwan Żelizko, Bujar Pllana
źródło: własne