Ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną Lechii Gdańsk w Radomiu z Radomiakiem zakończył się porażką 1:2 i kolejną zmarnowaną szansą na wyjście ze strefy spadkowej. Do końca sezonu pozostało dziewięć kolejek, a sytuacja gdańszczan w tabeli nie jest dobra. Na szczęście nie jest też tragiczna.

W piątek Lechia Gdańsk mierzyła się w Radomiu z miejscowym Radomiakiem i był to ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną. Po 20 minutach gry Biało-Zieloni wyszli na prowadzenie za sprawą Tomasa Bobcka. Utrzymali je zaledwie kwadrans, ponieważ wtedy wyrównali gospodarze, a w drugiej połowie trafili do siatki po raz drugi i tym samym punkty zostały w Radomiu. Po końcowym gwizdku z wściekłości szalał John Carver, a ponadto trwały rozmowy kapitana Lechii, Rifeta Kapicia, z Paolo Urferem i Kevinem Blackwellem. Biało-Zieloni po 25 meczach mają na koncie 21 punktów i tracą dwa oczka do bezpiecznej strefy.

To był wyrównany mecz dwóch drużyn na tym samym poziomie. Różnicą pomiędzy zespołami było zachowanie w trzeciej tercji boiska. Czuliśmy się dobrze w trakcie meczu, ale nie możemy tak tracić goli z rzutu rożnego, bo do tego momentu Radomiak nie miał klarownej sytuacji. Druga bramka była spowodowana naiwnością naszej młodej drużyny. W Szkocji czy w Anglii młode drużyny w ligach juniorskich nie obrywają tak za błędy. A my w Polsce jesteśmy karani za każdy błąd. Nie mogę zarzucić swoim zawodnikom braku zaangażowania, bo chcieli bardzo. Teraz przerwa na kadrę, mamy 9 meczów do końca, aby zdobyć punkty - podkreślił szkoleniowiec gdańszczan.

Puszcza wygrywa, Śląsk goni

Po zakończeniu spotkania na naszym profilu na portalu X przeprowadziliśmy ankietę pt. „Czy Lechia pożegna się z Ekstraklasą?”. Wzięło w niej udział 296 użytkowników. Pomimo niewielkiej straty punktowej do 15. Lokaty, aż 84,5% z nich oddało głosy na opcję „Tak”. Jedynie 15,5% wierzy, że ich ukochany zespół utrzyma się w PKO BP Ekstraklasie na kolejny sezon.

Następnego dnia po tym feralnym spotkaniu Śląsk Wrocław grał na wyjeździe ze Stalą Mielec, która także walczy o utrzymanie. W starciu dwóch konkurentów z dolnych rejonów tabeli znacznie lepsi okazali się wrocławianie, wygrywając 4:1 i tym samym tracą do Lechii już tylko trzy punkty. W niedzielę Puszcza Niepołomice pokonała 2:1 Piasta Gliwice i to ona opuściła strefę spadkową. W kolejnym niedzielnym meczu Zagłębie Lubin zremisowało 1:1 z Koroną Kielce, chociaż przez długi fragment meczu to Miedziowi prowadzili. Wiemy, że walka o utrzymanie w tym sezonie będzie prezentować się bardzo interesująco. Warto podkreślić, że od kiedy Ekstraklasa liczy 18 zespołów, to tylko dwie drużyny, które po 25 meczach znajdowały się w strefie spadkowej, zachowały byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. Były to Korona Kielce w sezonie 2022/23 oraz Puszcza Niepołomice w minionym sezonie.

Przerwa reprezentacyjna w Dubaju

W niedzielny wieczór dziennikarz Radia Gdańsk, Tymoteusz Kobiela, podał informację, że Lechia Gdańsk przerwę reprezentacyjną spędzi w Dubaju. Nie byłoby w tym żadnego problemu, gdyby nie to, iż wylot planowany był na… poniedziałek. Nic dziwnego, że piłkarze i członkowie sztabu byli rozczarowani takim stanem rzeczy. Warto podkreślić, że wspomniane zgrupowanie potrwa 10 dni, a w jego trakcie Lechia zagra sparing z rezerwami Al-Ain FC. Co ciekawe w tym meczu drużynę ma poprowadzić Radosław Bella, ponieważ John Carver przebywa na zgrupowaniu z reprezentacją Szkocji jako asystent Steve’a Clarke’a. Według informacji gdański klub nie zapłaci za to zgrupowanie, ponieważ uczyni to zespół z ZEA, więc chociaż tyle dobrego…

źródło: własne