lechia

W poniedziałek 13 lutego do klubu w Krakowie została wysłana odpowiedź "Lwów Północy", na "wymóg" Cracovii.

Jak wszyscy już wiemy nie będzie nam dane pojechać na sobotni mecz do Krakowa, gdzie nasza Lechia zagra z Cracovią.

O całej sytuacji dowiedzieliśmy się w piątek z maila od krakowskiego klubu. W jego treści jednoznacznie stwierdzono, że bez podpisania "porozumienia" między "Lwami Północy", a Ekstraklasą SA, nie będziemy mogli zasiąść w sektorze gości. Rzecz jasna, żadne Stowarzyszenia Kibiców z Polski porozumienia nie podpisywało, ani też nie zamierza podpisać.

W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 10.02.2012 dotyczące odmowy przyjęcia kibiców Lechii Gdańsk informujemy, że nasze Stowarzyszenie nie podpisało i nie zamierza podpisać z Ekstraklasą czegoś, co w Państwa korespondencji zostało nazwane „porozumieniem”, które to ze znaczeniem tego słowa od samego początku nie ma nic wspólnego.

Przypominamy, że identycznie postąpiły wszystkie Stowarzyszenia Kibiców w naszym kraju. Aczkolwiek to powinni Państwo wiedzieć, gdyż Stowarzyszenie Kibiców „Tylko Cracovia”, z którym Państwo współpracują, również nie zamierzało składać podpisu pod wspomnianym dokumentem.

Uważamy, iż wymaganie od naszego Stowarzyszenia podpisanego „porozumienia” jest typowym elementem spychologii, jaką spotykamy od wielu lat w Polsce. To nie Stowarzyszenia Kibiców zostały powołane do strzeżenia porządku. To nie dla Stowarzyszeń przeznaczane są olbrzymie środki budżetowe na ten cel. To nie Stowarzyszenia są wynajmowane do pilnowania porządku na obiektach sportowych.

Wymaganie podpisywania jakichkolwiek porozumień, obarczających Stowarzyszenia winą za jakiekolwiek negatywne wydarzenia szczególnie dziwi nas ze strony Cracovii Kraków.

O stadionie Cracovii od samego początku słyszy się, iż jest najbezpieczniejszym w Polsce. Jak dowiadujemy się z reportażu na stronie www.terazpasy.pl, obiekt wraz z okalającym terenem jest bez przerwy monitorowany przez 250 kamer. Jak mówi kierownik ds. bezpieczeństwa MKS Cracovia SSA Ireneusz Smaś:

- „W tym momencie możemy określić położenie każdego kibica, który znajduje się na stadionie. Przejrzeć całą drogę, jaką przebył od momentu wejścia na stadion do momentu zajęcia miejsca na trybunie oraz jego powrotną drogę ze stadionu.”,
- „Dokładność kamer jest bardzo wysoka. (…) Wielkości kilku centymetrów przedmioty możemy zlokalizować z takiej kamery bez problemu. Charakterystyczne cechy, rysy twarzy lub blizny (…).”,
- „Z tego miejsca (o punkcie dowodzenia) możemy obserwować obiekt z 250 kamer, łącznie z kamerami biometrycznymi.”,
- „W przypadku kibiców drużyny przyjezdnej również występuje użycie biometryki w postaci zrobienia zdjęcia w momencie wejścia.”,
- „Każdy kibic jest tutaj zapisany w naszej bazie pod kątem wizerunku twarzy.”,
- „Jest to stadion, podkreślam bardzo bezpieczny.”

Dodatkowo przypominamy, iż system bezpieczeństwa na Państwa stadionie został uznany przez byłego ministra sportu i turystki za wzorcowy. Rzecznik prasowy Cracovii Pan Przemysław Urbański komentował wydarzenie następująco: „Jeśli władze Wisły Kraków czy innych klubów zwrócą się do nas w tej sprawie to służymy naszą pomocą i doświadczeniem przy wprowadzaniu rozwiązań zapewniających najwyższe standardy bezpieczeństwa i eliminowaniu chuliganów ze stadionów.”

Czy zatem posiadając obiekt, który wyposażony jest lepiej niż jakikolwiek zakład karny w naszym kraju, konieczne jest dodatkowe spychanie odpowiedzialności na inny podmiot? Pomijamy już fakt, że oprócz najnowszych zdobyczy techniki w zakresie nadzoru, na każdym Państwa meczu można spotkać olbrzymie siły stadionowej ochrony, której zadaniem jest pilnowanie porządku.

Ubolewamy szczególnie nad faktem, iż okazali się Państwo niesłowni, deklarując we wcześniejszych rozmowach telefonicznych, iż nie będzie problemów z wejściem kibiców Lechii na obiekt przy ulicy Kałuży w Krakowie. Nie potrafimy zrozumieć, czym spowodowana jest nagła zmiana decyzji, o której możliwości nikt wcześniej nie wspominał.

Jedyną przesłanką, jaką dostrzegamy, jest chęć odegrania się na kibicach Lechii i pozbawienia naszej drużyny głośnego dopingu fanatycznych kibiców, który poniósłby nasz zespół do zwycięstwa, oddalając od Cracovii marzenia o pozostaniu w piłkarskiej elicie.

Mamy nadzieję, iż w przyszłości, w stosunku do kibiców innych zespołów okażą się Państwo bardziej słowni. Tego, jako ludzie, dla których nader ważne jest słowo „honor”, szczerze życzymy.

Z poważaniem
SKLG „Lwy Północy”

Źródło: Lwy Północy