Za Lechistami ostatni wyjazd rundy zasadniczej obecnego sezonu.
Biało-Zielonych w Kielcach wspierały 134 osoby, wśród których było 8 braci z Wisły Kraków.
Wraz z nami na sektorze pojawiły się flagi: Lechia Good Night Left Side, Pruszcz Gdański oraz Gryf Słupsk herb, która przybyła z kibicami ze Słupska. Oprócz tego na płocie znalazł się transparent dla naszego kolegi z Sekcji Lębork - Giczu Trzymaj się!
Do Kielc wyruszyliśmy w sile 2 autokarów oraz kilku samochodów. Podróż autokarowa rozpoczęła się tuż po godzinie 11:00, przebiegała bez większych ekscesów i po 15 zawitaliśmy do znajomej restauracji, gdzie można było się posilić. Tam też zaczęły dojeżdżać samochody i po godzinie 16 ruszyliśmy w droga do Kielc.
Pod stadion Korony przybyliśmy godzinę przed meczem. Wchodzenie na sektor przebiegało sprawnie i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wszyscy pojawili się na trybunach. Nim jednak wszyscy zdążyli "nacieszyć oko" stadionem, Lechia przegrywała 0:2. W prawdzie udało się szybko odrobić straty, jednak ostatecznie do Gdańska wróciliśmy bez punktów.
Pomimo naszej liczby udawało się głośno wspierać piłkarzy. W dopingu nie brakowało pozdrowień dla Śląska Wrocław oraz dla Wisły Kraków, której kibice byli z nami. Przez wiele lat nie jeździliśmy do Kielc ze względu na dziwne wytyczne, według których na stadion wpuszczano by jedynie osoby z Województwa Pomorskiego. Tym razem zrezygnowano z tego, chorego pomysłu.
W dopingu nie mogliśmy również zapomnieć o kopaczu Trytko, który obecnie występuje w barwach kieleckiego zespołu, a który to kiedyś występował w barwach sąsiadki zza Sopotu. Wówczas coś wspominał o rządzeniu w Trójmieście, jednak my przypomnieliśmy mu, co i w czym rządzi u niego ;).
Po meczu zawodnicy podziękowali nam za przybycie oraz doping, po czym mogliśmy ruszyć w drogę powrotną.
Już teraz zachęcamy do wyjazdu do Szczecina, gdzie w przyszłą sobotę, tj. 9 maja, Lechia zagra z Pogonią. Szczegóły wyjazdu wkrótce.
{joomplucat:1547 limit=9|columns=3}
źródło: Lwy Północy