Sektor niebo

Dawid Zapisek (22 lipca 1998 - 18 września 2012)

"Żeby żyć, trzeba mi dymu rac, tego dopingu, głosów z tysięcy gardeł na stadionie" te słowa Dawida oddają w skrócie jaki on był.

Jestem chory na rdzeniowy zanik mięśni typu I. Lekarze dawali mi 4-5 lat życia. Dzięki pomocy paru osób jeszcze żyję. Są to Moja Mama, lekarka Jolanta Tosik, pielęgniarka Ania Wojciechowska i kolejna lekarka Katarzyna Irla. Nigdy nie chodziłem, nie siadałem, właściwie nie mogę nic zrobić sam (chyba, że się podrapać po ręce i pisać na kompie :D). Mam ciągle rehabilitacje aby jeszcze coś funkcjonowało w moim sporym ciele. Do ubiegłego roku ważyłem 17 kg, potem nadszedł fatalny dzień i zaraziłem się mykoplazmą, która zniszczyła mój organizm.

Dziś ważę 10 kg, mam problemy z oddychaniem (korzystam w domu ze stacjonarnego koncentratora tlenu)... ale jeszcze żyję "na kredyt" i na przekór laikom. - mówił o sobie Dawid.

 

Sektor niebo

Dawida poznałem kilka dobrych lat temu. Ja fotograf uwieczniający emocje na trybunach T29 on jeden z kilku kibiców Lechii, którzy na wózkach inwalidzkich dopingowali co mecz Biało-Zielonych z sektora zlokalizowanego przed krytą. Dawid zawsze był skory do rozmów, dyskusji, analiz. Miło będę wspominał każdą rozmowę a szczególnie nasz jedyny wspólny wyjazd na Legię do Warszawy. Cieszę się też, że mogłem gościć Dawida w moim czterech kątach.

W mojej pamięci będziesz trwał wiecznie!

Dariusz Boczek Redaktor Naczelny Lechia.net

 

Sektor niebo

Dawida poznałem, jak dobrze pamiętam, 4 lata temu. Na murawie jako fotograf zaczynałem żyć otoczką meczową od wewnątrz, po kilku latach na młynie. Przy dziesiątkach zdjęć pod Trybuną na wózkach od strony młyna grupa kibiców wśród nich Dawid.
Jedyny mimo choroby jaką posiadał uśmiechnięty od ucha do ucha ubrany od góry do dołu w gadżety Lechii. Od tamtego momentu każdy mecz jaki byłem rozmawialiśmy chociażby symboliczne 2 minuty. Jechaliśmy razem w 2009 roku na wyjazd do Krakowa pociągiem specjalnym. Mimo zmęczenia Dawid dawał radę opowiadał o piłce nożnej, swojej kolekcji gadżetów od piłkarzy.

Dawid Zapisek

Ostatni wyjazd na jakim widziałem Dawida to był Poznań, mimo wycieńczenia i przegranej Dawid siedział i z podniesionym czołem czekał na kolejny mecz.
Podsumowując przez ten okres czasu poznałem osobę o parę lat młodszą z Wiedzą na temat piłki nożnej większą niż połowa osób zaangażowanych aktywnie w ten sport.

Dawid Jesteś Byłeś i Będziesz z Nami.
Andrzej Pasierb

 

Wspomnienia

W Sektorze Niebo jest miejsce dla każdego zmarłego kibica Lechii Gdańsk. Piszcie do nas (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ) jeżeli jakiejś osoby brakuje lub dane, które posiadamy są błędne lub niekompletne.
Znaliście bardzo dobrze zmarłego? A może po prostu kojarzycie go z meczów? Nie czekajcie na innych tylko przysyłajcie do nas osobiste wspomnienia i zdjęcia a my dodamy je na stronę by każdy ze zmarłych był godnie uwieczniony.