Kilka dni temu nastąpiły zmiany we władzach Lechii Gdańsk. Jedną z nich było odejście Bartosza Sarnowskiego z funkcji Prezesa Klubu.

Na jego miejsce został wybrany Dariusz Krawczyk, postać od wielu lat związana z Lechią ale zapewne wielu kibiców o tym nie wiem.

Z nowym prezesem Lechii Gdańsk rozmawialiśmy po przegranym meczu z Lechem Poznań.

Redakcja Lechia.net: Kim jest Dariusz Krawczyk - prosimy o krótkie przedstawienie się.
Dariusz Krawczyk: Jestem z wykształcenia oraz z zawodu ekonomistą a z zamiłowania fanatykiem naszego Klubu. Na co dzień prowadzę wraz z bratem rodzinną firmę z branży Handel Zagraniczny oraz Transport i Logistyka.  Mamy swoje przedstawicielstwa w Szczecinie, Monachium, Moskwie oraz New Dehli. Z Lechią jestem związany odkąd sięgam pamięcią. Najpierw próbowałem stawiać pierwsze kroki jako trampkarz potem kibic, sponsor oraz działacz. Aktywnie zacząłem udzielać się w A klasie za namową mojego przyjaciela Tomka "Eljota" Stoppy z którym chadzałem na Lechię już od szkoły podstawowej a który stworzył co było ewenementem jak na tamte czasy biuletyn klubowy "Biało-Zieloni".
Najpierw zaangażowałem się w Biznes Partner Klub który powstał dzięki aktywności Kazika Koniecznego oraz Roberta Brodackiego a potem płynnie przeszedłem do Zarządu Lechii w randze Vice Prezesa. Później była Rada Nadzorcza następnie funkcja doradcy Akcjonariusza Większościowego z której to zrezygnowałem z powodu różnicy zdań na temat funkcjonowania Klubu oraz braku realizacji zobowiązań które Inwestor się podjął.
Nieskromnie powiem, iż moja aktywna postawa jako Akcjonariusza Mniejszościowego który starał się zabezpieczyć dobro oraz tożsamość Lechii oraz dotychczasowy dorobek w biznesie oraz w Klubie została pozytywnie odebrana przez społeczność Lechijną stąd myślę propozycja funkcji Prezesa złożona przez nowego Inwestora.
W wolnych chwilach pracuję nad monografią Lechii ale odkąd pojawił się 1,5 roku temu mój syn Brunon doba stała się dla mnie za krótka i brakuje mi czasu żeby kontynuować tą ważną w moim życiu pracę.
Na Biało - Zielonym szlaku miałem szczęście poznać wielu nietuzinkowych oraz fantastycznych przyjaciół. Niestety wielu z nich już nie ma i jako Prezes chciałbym im oddać hołd a w szczególności kochanemu przez wszystkich Romanowi Rogoczowi, "Duffowi",  Zbyszkowi, "Wojtusiowi" który zmarł dzisiaj rano po ciężkiej chorobie oraz wszystkim pozostałym którzy odeszli do "Sektora Niebo".

Kibice Lechii w Sektorze Niebo

Reprezentuje Pan "Strażników Pieczęci" czyli Akcjonariuszy Mniejszościowych. Jakie z tej perspektywy stawia Pan przed sobą zadania?
Poza zadaniami które wynikają ściśle z obowiązku pełnionej przeze mnie funkcji obecnie pracujemy nad zmianami statutowymi które mają zapewnić naszą tożsamość. W dalszej perspektywie chciałbym żeby poziom szkolenia młodzieży w naszym Klubie był na takim poziomie żeby więcej wychowanków pojawiało się kadrze pierwszego zespołu. Uważam też, że ikony naszego Klubu jak Zdzisiu Puszkarz oraz Józek Gładysz który jest w Lechii od lat 60-tych zeszłego wieku i ma wspaniały dorobek trenerski powinni zajmować bardziej eksponowane funkcje w naszym Klubie.
Mam też ambicję żeby współpraca na linii Klub - Kibice była na jeszcze wyższym poziomie. Chciałbym żeby Kibice aktywniej zaangażowali się w życie Klubu choćby na bazie wolontariatu. Powinniśmy wspierać każde akcje które poprawią wizerunek Klubu oraz Kibiców.

Wielu kibiców marzy by zostać prezesami klubów, którym kibicują. Jakie są Pana pierwsze wrażenia po tych kilku dniach w nowej funkcji?
Jak wcześniej już wspomniałem praca w Klubie nie jest dla mnie niczym nowym choć teraz jesteśmy na zupełnie innym poziomie niż w sezonie 2007/2008 kiedy uzyskaliśmy po wielu latach upragniony awans. Jeżeli chodzi o wrażenia to ogrom pracy jest niewątpliwie dużym wyzwaniem. Potrzebuję jeszcze trochę czasu żeby się wdrożyć w ten rytm.

Rozmawiamy po pierwszym meczu, który oglądał Pan z perspektywy Prezesa (Lechia-Lech 1:2). Jakie ma Pan odczucia. Jakie wrażenia?
Perspektywa funkcji którą się zajmuje nie ma większego znaczenia odnośnie wrażenia co do poziomu czy jakości gry bo przecież obiektywną oceną jest końcowy rezultat. Uważam, że w tej drużynie jest ogromny potencjał i stać nas na to żeby stanowić czołówkę ekstraklasy. Bardzo się cieszę, że mimo tak silnej konkurencji z dużym powodzeniem odnajduje się Piotr Wiśniewski choć teraz się zmaga z urazem, trzymam też kciuki za Mateusza Bąka który jest z nami od A klasy. Jeżeli chodzi o pozostałe aspekty to dużym plusem ostatniego meczu była frekwencja oraz doping który trwał aż do końcowego gwizdka ale to akurat jest już stały element od dłuższego czasu na naszym stadionie. Marzy mi się żeby takich meczów było więcej ale oczywiście zakończonych zwycięstwem.

Nowi właściciele? Są i działają. Dyrektor sportowy? Jest i działa. Kierownik drużyny? Jest. Trener? Jest. Jakie więc są zadania i kompetencje Prezesa?
W dużym skrócie organizuje pracę Spółki, kieruje bieżącymi sprawami, oraz buduje strategię rozwoju Spółki, reprezentuje ją na zewnątrz, koordynuje działania wszystkich pionów organizacyjnych w tym sportowego, marketingowego, administracyjnego oraz finansowego, nadzoruje prawidłowość realizowanych celów i szereg innych działań które mają za zadanie usprawnienie funkcjonowania oraz rozwój Spółki.

Projekt "Nowa Lechia" działa już jakiś czas, w jaki sposób poza wynikami, chce Pan przyciągnąć kibiców na Stadion?
Od niedawna został zatrudniony nowy dyrektor marketingu Janusz Biesiada w najbliższych dniach będziemy budować strategię działań w celu nie tylko pozyskiwania sponsorów ale również i kibiców. Bardzo chciałbym wciągnąć większą rzeszę Kibiców - Wolontariuszy którzy mogliby "wyjść z marketingiem bezpośrednim czyli wprost do ludzi czy poprzez gazetki klubowe, ulotki, reklamy dodatkowo będziemy realizować wspólne akcje ze Stowarzyszeniem "Lwy Północy" jak festyny dzielnicowe, szkolne itp. Jest to temat rzeka i z pewnością pomysłów nie zabraknie jesteśmy również otwarci na wszelkie propozycje które moglibyśmy realizować z innymi podmiotami, fundacjami, stowarzyszeniami, Miastem jak i Operatorem Stadionu.

Co z ośrodkiem w Bystrej? Czy ten temat upadł?
Temat ten okazał się mało realny i upadł śmiercią naturalną ale to już bodajże wcześniej nastąpiło jeszcze za czasów wcześniejszych Zarządów.

Jak Pan odbiera zmiany (mówimy o zmianach właścicielskich), które dotknęły Lechię i czego Pan po nich oczekuje?
Jeżeli chodzi o Lechię jestem niepoprawnym optymistą i mam nadzieję, że ta inwestycja okaże się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Zarówno same Miasto, Klub, stadion oraz Kibice, Sponsorzy to jest bardzo duży potencjał który prędzej czy później powinien przekuć się w sukces. Jeżeli chodzi o moje oczekiwania to mam nadzieję, że wszystkie aspekty formalne związane z finansowaniem inwestycji zostaną dopięte na ostatni guzik.

W kadrze znajduje się wielu graczy z poza Unii Europejskiej a w przyszłym sezonie wprowadzony będzie limit, jak klub ma zamiar rozwiązać kwestie swoich piłkarzy spoza UE w przyszłym sezonie? Leković, Vranjes, Sadaew, Kacajew plus ewentualnie Malabsić, Miranda?
To jest w głównej mierze rola trenera oraz pionu sportowego aby tak dobrać skład żeby sprostać wymogom formalnym w korelacji z poziomem sportowym. Niebawem rozpoczną się rozgrywki PP i szeroka kadra z pewnością będzie dla trenera dużym komfortem.

Czy Klub traktuje poważnie Puchar Polski i czy mogą zapewnić kibicom, że nie będzie żadnego odpuszczania i dużych rotacji w składzie?
Mamy tak szeroką kadrę na wysokim poziomie sportowym, że w każdym meczy Lechia musi grać o zwycięstwo tym bardziej, że cel jest wiadomy: gra w Pucharach. Jedną z dróg żeby ten cel osiągnąć jest zdobycie właśnie Pucharu Polski. Jeżeli chodzi o wielkość rotacji to z pewnością trener zawsze będzie dobierał skład który będzie optymalnym rozwiązaniem. Powoli widać którzy zawodnicy stanowią trzon drużyny a którzy jeszcze walczą o skład stąd umiarkowane rotacje są wskazane, żeby była "zdrowa" konkurencja.

Na koniec bardzo dziękuję za wywiad i serdecznie pozdrawiam wszystkich Kibiców Lechii. TLG!