W pierwszych dniach obozu Lechii w Grodzisku gdańszczanie pracują przede wszystkim nad ofensywą.

– Poświęciliśmy temu dużo czasu już w trakcie rundy wiosennej i mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie zrobimy krok do przodu jeśli chodzi o naszą skuteczność i wykańczanie akcji. I że będzie to odzwierciedlone naszą pozycję w tabeli – mówi trener Biało-Zielonych Jerzy Brzęczek.

Jak do tej pory szkoleniowiec gdańskiej drużyny jest zadowolony z postępów, jakie robią jego podopieczni.

- Widać u nich naprawdę ogromne zaangażowanie i pełną koncentrację. Cieszy mnie to, że mam już do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy i że zakończyliśmy już etap wszelkiego rodzaju testów i badań. Teraz możemy skupić się już na typowej pracy piłkarskiej podczas każdej jednostki treningowej – mówi Brzęczek.

Podczas obu sesji treningowych, porannej i wieczornej, sztab szkoleniowy Lechii główny nacisk kładzie na doskonalenie gry ofensywnej.

- Już w zeszłym sezonie w rundzie wiosennej poświęcaliśmy temu elementowi sporo czasu. Wiadomo, że tworzyliśmy dużo sytuacji, oddawaliśmy dużo strzałów, ale byliśmy nieskuteczni. Teraz mam nadzieję, że w trakcie okresu przygotowawczego i potem w sezonie zrobimy duży krok do przodu, jeśli chodzi o jakość wykańczania akcji. Efekty powinny być widoczne w tabeli – przekonuje trener gdańskiego zespołu.

W jaki sposób Biało-Zieloni zamierzają poprawić swoją skuteczność w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami?

- Cały czas staramy się kształtować nasz własny plan na grę, by w ataku brali udział nie tylko napastnicy i pomocnicy, ale także obrońcy. Zamierzamy płynnie przechodzić z piłką od linii defensywnej, przez pomoc, aż do linii napadu i dzięki temu stworzyć strefy na boisku, w które będą wchodzili boczni obrońcy. Chcemy mieć przewagę liczebną na skrzydłach i później prostopadłymi podaniami lub dośrodkowaniami uruchamiać naszych napastników w polu karnym – wyjaśnia Brzęczek. Szkoleniowiec Lechii nie zamierza jednak pracować wyłącznie nad atakiem i zaniedbywać w ten sposób właściwej gry w destrukcji.

- Jeśli chodzi o obronę, to musimy nauczyć się konsekwencji. Będziemy też zwracać uwagę na to, by nie popełniać indywidualnych błędów, które zdarzało nam się dość często robić w końcówce sezonu, i przez które nie wygrywaliśmy spotkań – zaznacza 44-letni szkoleniowiec.

Profil Jerzego Brzęczka

Obok pracy nad taktyką dla całego zespołu i techniką u poszczególnych piłkarzy, sztab szkoleniowy rozpoczął także proces selekcji zawodników do pierwszej jedenastki. Jak podkreśla trener Brzęczek, w nowym sezonie nie będzie rewolucji, jeśli chodzi o wyjściowy skład.

- Trzon drużyny już jest, bo nie mamy dużo zmian w kadrze. Kręgosłup zespołu stanowić będzie ta ekipa, którą mieliśmy do dyspozycji na wiosnę – mówi Brzęczek. Niewykluczone jednak, że do pierwszej drużyny uda się wedrzeć któremuś z młodszych zawodników, których sporą grupę szkoleniowiec Lechii zabrał na obóz do Grodziska.

- Widać, że chłopaki pracują w pocie czoła. Są bardzo zaangażowani, ale muszą być świadomi tego, że po pierwszych treningach przyjdzie zmęczenie i na pewno będzie im trudniej. To jest dla nich dobre przetarcie, żeby poczuli na własnej skórze jak trenuje się z seniorami i że nie jest to takie proste, jakby mogło się wydawać, kiedy patrzy się z trybun albo w telewizji – podsumowuje Brzęczek.

Źródło: lechia.pl