Podopieczni Macieja Kalkowskiego zremisowali 2:2 z Bałtykiem Gdynia na start rundy jesiennej. Biało-Zieloni musieli odrabiać straty, ale zdołali doprowadzić do remisu.
W sobotę 7 marca Tylko Lechia Gdańsk rozpoczęła rundę wiosenną. Pierwszym spotkaniem było wyjazdowe starcie z Bałtykiem Gdynia. Biało-Zieloni źle weszli w ten mecz, ponieważ już po 25. minutach gry przegrywali dwiema bramkami. Wynik otworzył Dominik Klecha, który pewnie wykorzystał rzut karny. Siedem minut później Bałtyk podwyższył prowadzenie za sprawą świetnie przeprowadzonej kontry.
Po zmianie stron inicjatywę przejął zespół z Gdańska. Najpierw celnie z rzutu wolnego przymierzył Dawid Karczewski, a trzy minuty później do siatki po efektownym dryblingu trafił Marcin Karniluk. Na tablicy wyników wyświetlał się więc remis - 2:2. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, choć w końcówce spotkania popularne "Kadłuby" miały szansę na zdobycie bramki, ale ostatecznie ich okazje spełzły na niczym. Po obu stronach dało się wyczuć pewien niedosyt, dla TLG ten remis jest o tyle pechowy, że niespodziewanej porażki doznał lider tabeli - Stoczniowiec Gdańsk. Ewentualna wygrana istotnie zmniejszyłaby dystans do miejsc premiowanych awansem.
W następnej kolejce ligowej podopieczni Macieja Kalkowskiego odpoczywają, ponieważ ich mecz z Osiczanką Osice został przełożony na 1 kwietnia.
Bałtyk Gdynia - TLG 2:2 (2:0)
Bramki dla TLG: Dawid Karczewski 59 (rzut wolny), Marcin Karniluk 62
Skład TLG: Krawcewicz – Grzenkowicz, Iwanowski, Kosznik, Kruszyński (62 Kugiel) - Kasiborski, Karniluk, Karczewski, Shumeiko (79 Zieliński) - Goerke, Świątek. Rezerwowi: Woźniak, Tomasikiewicz, Byczkowski, Kryvosheia, Czajka. Trenerzy: Kalkowski i Opuszewicz.
źródło: tlg.gda.pl