W Polsce temat murawy na piłkarskich stadionach jest poruszany niemal przez wszystkich.

Wszyscy zastanawiamy się, czemu nie doświetla się trawy, tak jak robią to na Zachodzie, oraz dlaczego wciąż murawy w Polsce są wymieniane. Trojmiasto.sport.pl postarało się wyjaśnić większość nurtujących nas kwestii dotyczących miejsca pracy piłkarzy.

Ostatni mecz Lechii Gdańsk z Wisłą Kraków rozgrywany był w fatalnych warunkach. Murawa PGE Areny nie nadawała się do profesjonalnej gry w rozgrywkach na najwyższym poziomie w kraju, co skrzętnie wytykali dziennikarze oraz piłkarze obydwu zespołów. Kilka dni po spotkaniu w Gdańsku rozpoczęły się prace nad wymianą zużytej trawy. Jest to już czwarta zmiana murawy od czasu powstania stadionu, tj. od 2011 roku. Wynik nie najgorszy, porównując PGE Arenę z innymi polskimi stadionami - w tym obiektem w Poznaniu, gdzie murawa wymieniona została już dziewięć razy. Wśród kibiców panuje jednak obiegowa opinia, że takie działania są wyraźnym dowodem na brak profesjonalizmu operatorów, projektantów stadionów oraz firm odpowiedzialnych za pielęgnację trawy. Natomiast okazuje się, że zastąpienie murawy nową jest bardzo popularnym elementem utrzymywania dobrej jakości płyty boiska także na Zachodzie.

Co tak naprawdę wpływa na zły stan murawy?

Dlaczego na przepięknych arenach sportowych płyta boiska często nie spełnia oczekiwań i utrudnia wykonywanie pracy piłkarzom? Wegetacji trawy nie pomaga konstrukcja nowoczesnych stadionów, których dachy skutecznie uniemożliwiają docieranie promieni słonecznych koniecznych darni do wzrostu, a kształty trybun zakłócają odpowiednią cyrkulację powietrza. Do tego dochodzi jeszcze zmienny i kapryśny klimat w Polsce. Zimy, które przez większość czasu można nazywać wiosną, potrafią zaskoczyć momentami wyjątkowo niskimi temperaturami. Oprócz naturalnych czynników trawa cierpi również na uszkodzeniach mechanicznych. Oczywistym i nieuniknionym elementem niszczącym murawę jest sam mecz. Jednak większość stadionów żyje głównie z innych komercyjnych imprez - koncerty, mecze charytatywne i inne eventy. Niezwykle szkodliwy jest także trening zespołu, który jest gospodarzem danego stadionu.

- Choć PGE Arena nie jest tak naprawdę krytym stadionem, to jednak wedle nazewnictwa obiekt jest w pełni zadaszony. Aby dobrze to wszystko wytłumaczyć, zauważmy, że nie mamy takich warunków jak murawa na stadionie przy ul. Traugutta [poprzedni stadion, na którym występowała Lechia - red.]. Tam cała płyta przez większość dnia jest odpowiednio doświetlona. Dodatkowo trybuny są niższe, jest lepszy przepływ powietrza. Co ciekawe, na obiektach GOSiR za pielęgnację murawy odpowiada firma Trawnik Producent, która zajmuje się płytą na PGE Arenie - mówi Agnieszka Weissgerber, rzecznik Areny Gdańsk Operator.

- Myślę, że sam stadion jest bardzo dobrze zaprojektowany. Nie można mówić o tragedii. Oczywiście najgorzej jest na części północnej, ale tak wygląda sytuacja na wszystkich stadionach na świecie. Nie mogę powiedzieć nic złego o konstrukcji, bo współgra idealnie z warunkami na płycie - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Tomasz Czuszel z firmy Trawnik Producent.

Jakie są sposoby dbania o murawę?

Czy zatem można poradzić sobie ze wszystkimi zewnętrznymi przeszkodami i uzyskać zielony dywan podczas wszystkich meczów Lechii na PGE Arenie? Raczej tak, choć akurat gdański stadion nie jest najlepszym przykładem. Na tym obiekcie każdy okres zimowy oznacza, że piłkarze z pewnością nie będą mogli grać na boiskach niczym z aren rozgrywek Ligi Mistrzów. Rok w rok jesteśmy świadkami problemów z trawą i narodowej dyskusji o sposobach dbania o płytę boiska. Jakie rozwiązania na utrzymywanie zielonego dywanu mają zarządcy stadionów?

Wymiana

W Gdańsku postanowiono opierać się na cyklicznej wymianie murawy. Jednorazowy koszt takich prac to ok. 500 tys. zł, jednak Arena Gdańsk Operator w umowie z firmą Trawnik Producent ma zapis, że raz w roku takie działania wliczają się w koszt współpracy nad pielęgnacją murawy. Plusem takich wymian jest ich niski koszt. Przy dobrej pogodzie oraz innych korzystnych czynnikach często wystarczy, że operator taką czynność wykona właśnie tylko raz w roku. Poważnym minusem tego rozwiązanie jest jednak zima. Gdy murawa zniszczy się na początku tej pory roku, w jej trakcie wymiana jest niemal niemożliwa. Nowa darń przy niskich temperaturach nie ukorzeni się odpowiednio i każdy mecz na takiej płycie będzie katorgą dla piłkarzy.

Na częstą wymianę murawy postawili Bawarczycy z Monachium. Na Allianz Arenie, gdzie grają Bayern oraz TSV, w ciągu ośmiu lat murawę wymieniono dziesięciokrotnie.

System doświetlania

Niemal w każdym europejskim klubie piłkarskim używa się systemu doświetlania murawy. Są to lampy umieszczone na sporych rozmiarem konstrukcjach jezdnych, które doświetlają darń i przyspieszają wzrost trawy. System z powodzeniem używany jest w Anglii oraz Niemczech. Na stadionie Borussii Dortmund w taki sposób wspiera się naturalną wegetację trawy niemal 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Ostatnio w system zaczęto inwestować również u nas w kraju. W tym roku taki sprzęt zakupiono w Warszawie do pielęgnacji trawy na Pepsi Arenie.

Sporym minusem tego sposobu dbania o murawę jest koszt eksploatacji, który wynosi od 500 tys. do około miliona złotych rocznie. Dodatkowo należy liczyć się z kolejnym milionem na zakup samej instalacji.

- System lamp, po pierwsze, jest bardzo kosztowny, poza tym efekty widać po bardzo długim doświetlaniu. W przypadku stadionu, który nie jest aż tak zaciemniony, jak na przykład ten w Poznaniu, nie byłoby konieczności użycia takiego sprzętu, a koszty byłyby przybliżone do wymiany murawy. Takie lampy musiałyby pracować 24 godziny na dobę przez cały miesiąc, aby było widać pierwsze efekty. Niekoniecznie jednak rezultat będzie taki, jakiego się oczekuje - mówi Czuszel.

Na PGE Arenie próbowano już tej metody, jednak po testach uznano, że system nie spełnia pokładanych w nim nadziei. - To, co powoduje wegetację trawy, to nie są te "mityczne" lampy. To jest system grzewczy, który podtrzymuje zimą murawę na pograniczu wegetacji, żeby trawa całkowicie się nie uśpiła i nie weszła w stan hibernacji. Myśmy testowali użycie lamp. Na początku funkcjonowania stadionu użyliśmy profesjonalnego sprzętu, takiego, na którego użycie zgodę dał projektant obiektu. Była zastosowana nad najgorszą częścią murawy, przy tunelu nr 1. Tam prowadziliśmy naświetlanie. Nasze badania wykazały, że system niemal wcale nie miał wpływu na tę część boiska. Nie zauważyliśmy różnicy między fragmentami doświetlanymi i tymi pozostawionymi naturalnym promieniom słonecznym. Dużo ważniejsze jest dogrzewanie murawy, które jest prowadzone - tłumaczy Weissgerber.

Inaczej do tematu podchodzi się w Dortmundzie na Signal Iduna Park. - Ten system jest niezwykle przydatny do stworzenia najlepszej murawy z możliwych. System doświetlania jest korzystny dla środowiska i pozwala zachować idealną darń nawet w środku zimy. Nasz system potrafi pracować nawet większość dnia - mówi Willi Droste, szef zespołu zajmującego się pielęgnacją trawnika na stadionie Borussii. W Dortmundzie znacząco zmniejszono również koszt eksploatacji. Na dachu stadionu umieszczono solary, które produkują energię elektryczną używaną do napędzania systemu doświetlania.

Źdźbła syntetyczne

W Europie w ostatnich latach zauważa się coraz więcej stadionów, gdzie płyta boiska składa się z trawy naturalnej wzmocnionej włóknami syntetycznymi (20 mln takich włókien. Obecnie na PGE Arenie trawa składa się z niemal 750 mln źdźbeł trawy - tylu mieszkańców liczy Europa). Rozwiązanie stosowane jest m.in. na Wembley, gdzie już w trzecim roku użytkowania murawę wymieniono 10 razy (do czasu użycia włókien syntetycznych procedurę powtórzono jeszcze kilkukrotnie). W Anglii z tego systemu korzysta się także na stadionie Arsenalu Londyn oraz Manchesteru United. Na Old Traford w 2013 roku murawę wymieniono pierwszy raz od 10 lat. Koszt likwidacji starej darni oraz wyłożenia murawy syntetycznej w Manchesterze wyniósł blisko 800 tys. funtów. Na innych stadion koszt ten był niższy nawet o 300 tys. funtów. Taka inwestycja znacząco wydłuża żywotność trawy, która dzięki włóknom staje się trwalsza, daje odpowiednią stabilność płycie boiska oraz zabezpiecza spokojną wegetację naturalnych źdźbeł. Według badań taka murawa powinna utrzymywać wysoką jakość nawet do 10 lat. Na boisku wzmocnionym włóknami syntetycznymi rozegrać można nawet ponad 1000 godzin meczów piłkarskich, podczas gdy normalna trawa wytrzymuje ok. 200 godzin eksploatacji. Poza Wyspami taka murawa stosowana jest także m.in. na San Siro we Włoszech, gdzie gra AC Milan, w Nantes we Francji, na stadionie Panathinaikosu Ateny czy Donbass Arenie na Ukrainie. W Polsce z tego sposobu korzystają dwa obiekty. Trawa zastosowana została na boisku treningowym Lecha Poznań oraz płycie przy jednym z hoteli na południu kraju. Uznaje się, że jest to aktualnie najlepszy na świecie system utrzymania murawy na najwyższym poziomie.

Chcecie dobrą trawę? Nie możecie tu trenować

Niezwykle ważnym elementem utrzymania dobrego stanu boiska jest współpraca operatora stadionu, firmy pielęgnującej trawę oraz klubu. Według światowych standardów na głównych płytach odbywać się powinny wyłącznie oficjalne mecze. Aby znacząco nie eksploatować murawy, treningi powinny odbywać się na płytach bocznych.

- Cały czas walczymy o to, aby treningi nie odbywały się na płycie głównej. Kluby powoli zaczynają rozumieć, że też muszą dbać o płytę i zaczynają współpracować z greenkeeperami. To ma olbrzymie znaczenie. Ostatnio nawet bramkarze zaczynają się rozgrzewać obok bramek, a nie na piątce, przez co te fragmenty boiska nie są nadmiernie eksploatowane. Życzymy sobie, aby ten dialog trwał - przyznaje przedstawiciel firmy Trawnik Producent. - Lechia przestała trenować tak intensywnie na PGE Arenie. Mają świetne warunki na Traugutta, gdzie również zapewniamy im odpowiednią murawę. Na głównej płycie ze względu na zadaszenie mamy trochę inne warunki niż na "otwartych stadionach". Taka murawa, nawet jeśli jest najlepsza na świecie, aby zachować swoje najlepsze właściwości, może być eksploatowana maksymalnie 6-7 godzin w tygodniu. Gdy wszyscy zrozumiemy, że razem musimy dbać o murawę i na prośbę greenkeepera zespół trenował będzie w odpowiednim miejscu na płycie, wtedy będziemy mogli bez problemu konkurować z zielonymi dywanami, które obserwujemy chociażby w Anglii.

Dobra murawa mimo kosztów!

Oczywistą kwestią pozostaje jednak fakt, że operator piłkarskiego stadionu, niezależnie od kosztów, musi zapewnić odpowiedniej jakości murawę. Jeśli postanowiono, że ma powstać stadion wart niemal 800 mln zł i zdecydowano, że jego głównym przeznaczeniem będzie rozgrywanie meczów piłkarskich, obowiązkiem zarządców obiektu jest właściwe przygotowanie płyty. Niewyobrażalna jest przecież sytuacja, gdy budowany jest na przykład aqua park i po roku działalności nagle brakuje w nim wody.

W Gdańsku następuje spory postęp, jeśli chodzi o miejscowy klub piłkarski. Lechia, która na początku 2014 roku zmieniła swojego właściciela, w niedalekiej przyszłości planuje stworzyć skład, który swoją grą zapewni sobie grę w europejskich pucharach, ale - co najważniejsze - przyciągnie na trybuny 20-30 tys. kibiców. Jednak bez odpowiedniej murawy, nawet gdyby Andrzej Juskowiak ściągnął do Gdańska Cristiano Ronaldo lub Messiego, nie ma możliwości w nowoczesnym futbolu osiągnąć sukcesu. Oby piłkarze grający na PGE Arenie nie musieli nigdy więcej narzekać na stan boiska.

Zobacz galerie PGE Areny

Źródło: trojmiasto.sport.pl