Przebywający na zgrupowaniu w Turcji piłkarze Lechii rozegrali drugi sparing informuje trojmiasto.sport.pl.

Zmierzyli się w nim z Akhisar Belediyspor - 11. zespołem tureckiej ekstraklasy, prowadzonym przez legendarnego Brazylijczyka Roberto Carlosa. Gdańszczanie wygrali 1:0, a zwycięską bramkę zdobył Kevin Friesenbichler.

W spotkaniu z Akhisar po raz pierwszy w biało-zielonych barwach zaprezentowali się pozyskani w ostatnich dniach Jakub Wawrzyniak (zagrał na lewej obronie) oraz Grzegorz Wojtkowiak (na prawej obronie). W pierwszym składzie znalazł się również trzeci nowy zawodnik Litwin Donatas Kazlauskas, który zajął miejsce na prawym skrzydle. Ponadto na nowych pozycjach, biorąc pod uwagę ich dotychczasowe występy w Lechii, zagrali Mateusz Możdżeń (ustawiony w środku pomocy, co według samego zawodnika jest dla niego optymalną pozycją) oraz Bruno Nazario (ofensywny pomocnik). W składzie pojawił się też Rafał Janicki, który przed wyjazdem do Turcji narzekał na bóle głowy, ale ostatnio trenował już normalnym trybem. Wolne tym razem dostali wracający dopiero do treningów po lekkim przeziębieniu Piotr Wiśniewski oraz trójka młodych zawodników - Adam Buksa, Paweł Czychowski i Przemysław Macierzyński.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, chociaż nieco bardziej konkretni byli w niej lechiści. Częściej zagrażali bramce rywala, oddali więcej strzałów, no i przede wszystkim zdobyli gola. W 32 min. Możdżeń przejął piłkę w środku pola i zagrał idealną prostopadłą piłkę do Friesenbichlera. Ten w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem bramkarza rywali. Dla Austriaka była to już druga bramka podczas zgrupowania w Turcji, wcześniej trafił też w przegranym 1:3 sparingu z Chemnitzer FC. Chwilę później bliski zdobycia gola był aktywny Piotr Grzelczak.

W przerwie trener Lechii Jerzy Brzęczek wymienił wszystkich zawodników z pola, ostał się tylko bramkarz Mateusz Bąk. Sporo zmian w swoim zespole przeprowadził też Roberto Carlos. W drugiej połowie nie działo się zbyt wiele ciekawego. Najlepszą sytuację miał napastnik tureckiego zespołu Bruno Mezenga (kiedyś piłkarz Legii Warszawa), ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Z drugiej strony groźnie strzelali Bartłomiej Pawłowski oraz Maciej Makuszewski, ale wynik meczu nie uległ już zmianie.

Pecha miał obrońca Lechii Nikola Leković, który z powodu rozcięcia łuku brwiowego musiał przedwcześnie zejść z boiska.

Lechia Gdańsk - Akhisar Belediyespor 1:0 (1:0)

Bramka: Friesenbichler (32.)

Lechia: Bąk - Wojtkowiak (46. Pietrowski), Janicki (46. Rudinilson), Garbacik (46. Bougaidis), Wawrzyniak (46. Leković, 64. Możdżeń) - Kazlauskas (46. Makuszewski), Możdżeń (46. Dźwigała), Łukasik (46. Borysiuk), Bruno Nazario (46. Vranjes), Grzelczak (46. Pawłowski) - Friesenbichler (46. Colak).

Akhisar: Daglaroglu (64. Tuncel) - Cebe (46. Kosnek), Konuk, Sonko - Zokora (46. Birinci), Yuce (46. Djoum), Kisa (46. Calis), Vural (46. Zengin), Mezenga (46. Keles) - Akyuz (46. Ozer), Gekas (46. Gokoglan, 74. Mezenga).

Źródło: trojmiasto.sport.pl