Szef Kolegium Sędziów w Polskim Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Przesmycki przeanalizował sytuację z podyktowanym rzutem karnym dla Lechii Gdańsk w meczu 3. kolejki Ekstraklasy Piast Gliwice - Lechia Gdańsk.

Do zagranej prostopadle w pole karne Piasta piłki  wbiegają napastnik i obrońca. Napastnik jest pierwszy, a znajdujący się za jego plecami obrońca powoduje jego upadek. Jakiekolwiek rozważania na temat symulacji napastnika Lechii w obliczu zachowania obrońcy Piasta nie mają żadnego sensu. Obrońca Piasta mimo, że przegrał walkę o pozycję z przeciwnikiem i znajduje się za jego plecami jest nadal aktywny kontynuując poruszanie się i co więcej kładąc rękę na barku przeciwnika.

Takie zachowanie obrońcy jest dla sędziego tak sugestywne, że w 100 przypadkach na 100, podyktuje on rzut karny, i słusznie. Jest bowiem pewne, że musiał nastąpić kontakt nóg przeciwników powodujący upadek napastnika co oznacza nieostrożny atak nogami. Jest również wysoce prawdopodobne, że miało miejsce zatrzymanie przeciwnika i spowodowanie jego upadku chwytem za bark – przy takiej dynamice akcji niezbyt mocne pociągnięcia przeciwnika za bark może spowodować obrót jego ciała, utratę równowagi i upadek. W tym miejscu ośmielę się na sformułowanie następującej porady dla obrońców, którzy przegrali walkę o pozycję i znaleźli się za plecami przeciwnika, który przejął piłkę.

Zobacz sytuację i rzut karny

Otóż jako wzorzec podałbym zachowanie psów, proszę o właściwe, pozytywne zrozumienie tego przykładu, które uznając wyższość przeciwnika kładą się na plecy, podnoszą łapy do góry, odsłaniając podbrzusze. Takim uznaniem wyższości napastnika przez obrońcę który przegrał walkę o pozycję, jest zaprzestanie biegu, wyprostowanie całego ciała, często w połączeniu z podskokiem i podniesieniem obu rąk do góry. I tylko przy takim zachowaniu przegrywającego walkę o pozycję obrońcy można rozważać ewentualną symulację faulu przez napastnika. Jeżeli chodzi o karę indywidualną to nie miało miejsca pozbawienie realnej szansy na zdobycie bramki, głównie z powodu kierunku ruchu piłki i niepewności co do precyzyjnego jej opanowania. Tak więc jedynie mogło być udzielone napomnienie wynikające z niesportowego charakteru zatrzymania przeciwnika.

Źródło: pzpn.pl