Rafał Wolski odszedł z Lechii. Kontrakt piłkarza z gdańskim klubem został rozwiązany z winy klubu w związku z zaległościami w regulowaniu zobowiązań kontraktowych.

Wolski od początku roku był odsunięty od pierwszej drużyny biało-zielonych. Przypomnijmy, że złożył do klubu wezwanie do zapłaty zaległych pensji. I to dwukrotnie. Za każdym razem należne pieniądze otrzymywał, natomiast miejsca w zespole nie odzyskał. Klub pozostał nieugięty. Tym niemniej, umowa została rozwiązana z winy Lechii.

Co to oznacza? Cóż, kontrakt był podpisany do 30 czerwca 2021 roku, więc Lechia jest zobligowana do płacenia zawodnikowi do tego czasu, o ile oczywiście sam zainteresowany nie podpisałby umowy z innym pracodawcą. Jeśli jednak Wolski zdecyduje się związać z innym klubem (co raczej uczyni), gdańszczanie będą musieli płacić mu różnicę pomiędzy pensją, jaką otrzymywał w Lechii, a tą w nowym zespole. Biorąc pod uwagę, że mowa o piłkarzu zarabiającym w Lechii około 100 tys. złotych miesięcznie, wcale nie oznacza to, że gdańszczanie pozbyli się problemu, jakim był wysoki kontrakt. Wystarczy, że nowy klub zapłaci mu - załóżmy - 40 tys. miesięcznie. W dalszym ciągu Lechia będzie musiała płacić ponad drugie tyle.

Oświadczenie o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy Lechii złożył również Sławomir Peszko. Jego sprawą zajmie się Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych.

źródło: lechia.pl / własne