- Trener wymaga od nas innych rzeczy, innej realizacji swojej taktyki. My staramy się ten pomysł realizować – o metamorfozie Lechii Gdańsk dla pogonszczecin.pl mówi jej stoper, Rafał Janicki.

Urodzony w Szczecinie zawodnik już od 3 sezonów jest podstawowym środkowym defensorem najbliższego ligowego rywala Pogoni. W rodzinnym mieście jednak nie zagra, bo w poprzedniej kolejce przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek. Czy mimo tego zawita na trybunach stadionu przy ul. Twardowskiego? – Byłem w Szczecinie na święta, więc teraz odpuszczę i zostanę w Gdańsku – odpowiada Janicki. – Nie zaglądam do domu zbyt często. Kupiłem mieszkanie w Gdańsku, mieszkam z dziewczyną i do Szczecina przyjeżdżam 2 razy w roku.

Choć niespełna 22-letni piłkarz w „Dumie Pomorza” nigdy nie grał, jako mały chłopak trzymał kciuki za Portowców. – Jeździłem na mecze Pogoni – wspomina młodzieżowy reprezentant Polski. – Myślę, że każde dziecko w regionie jest kibicem tej drużyny. To największy klub w zachodniopomorskim, więc jakiś sentyment był.

Sentymentów jednak nie będzie, kiedy w sobotę przyjdzie oglądać starcie Pogoni z Lechią w telewizji. W dwóch poprzednich takich pojedynkach tego sezonu podopieczni Dariusza Wdowczyka w ostatniej chwili wyrywali rywalom punkty. – Trzeci mecz z Pogonią, więc czas na zwycięstwo Lechii – nie ma wątpliwości Janicki.

Profil Janickiego

Do Szczecina przyjedzie inny zespół niż na inaugurację wiosny, bo już pod wodzą holenderskiego szkoleniowca Ricardo Moniza. – Trener wymaga od nas innych rzeczy, innej realizacji swojej taktyki – zdradza obrońca. – Ma w głowie swój styl, a my staramy się go realizować. Nie wiem jak to wygląda z boku, ocenę zostawiam obserwatorom.

Przed 33. serią gier gdańszczanie zamykają tabelę grupy mistrzowskiej z 5-punktową stratą do podium. – Powinniśmy grać z meczu na mecz – przekonuje Janicki. – Nie chcemy spoglądać w górę czy w dół, ale zawsze walczyć o komplet punktów. Na podsumowania przyjdzie czas po sezonie.

Jaka jest opinia stopera na temat klubu z rodzinnego miasta? – Grają bardzo ofensywnie i to widać – mówi nieobecny sobotniego meczu. – Mają też bramkostrzelnego napastnika. Miejmy nadzieję, ze powtórzymy wyczyn Wisły Kraków i to my strzelimy więcej bramek niż Pogoń.

Historia spotkań z Pogonią Szczecin

Źródło: pogonszczecin.pl