W sobotę Lechia Gdańsk podejmie na Polsat Plus Arenie Piasta Gliwice i będzie to kolejne starcie o sześć punktów. Pierwszy gwizdek o godzinie 14:45.

W poprzednim meczu Lechia Gdańsk pokazała się z dobrej strony w spotkaniu z Legią Warszawa, niestety ze stolicy Polski Biało-Zielonym nie udało się wywieźć przynajmniej jednego punktu. O przegranej zadecydowała bramka w końcówce, którą po rzucie rożnym zdobył Jan Ziółkowski. Nic dziwnego, że zawodnicy wraz z Johnem Carverem byli podłamani tą porażką, ale nie ma co rozpamiętywać, ponieważ przed nimi kolejny ważne starcie, a mianowicie z Piastem Gliwice.

- Podróż do Gdańska była trudna. Myślę, że koło 24-48 godziny po meczu byliśmy podłamani, ale musimy wrócić do gry. Teraz przed nami kolejny mecz i fakt, że gramy tak szybko nam pomaga. Nie mam obaw i wątpliwości. Zawodnicy są gotowi i atmosfera jest dobra - podkreślił Anglik.

- Grają zdecydowanie w inny sposób niż inne zespoły w Polsce. To jest też trochę coś innego dla naszych zawodników, ale rozumiemy, jak oni grają. To na pewno bardzo dobry zespół i mają taką wolność na boisku, bo nie ma na nich presji z powodu miejsca w tabeli. Cały czas chodzi jednak o nas i o to, jak my gramy - powiedział.

W bieżącym sezonie Piast Gliwice po 29 meczach w PKO BP Ekstraklasie plasuje się na 10. miejscu w tabeli z dorobkiem 38 punktów i ma znikome szanse na awans do europejskich pucharów. W ostatnim spotkaniu podzielili się u siebie punktami z Koroną Kielce, remisując 1:1. Pomimo przeciętnej lokaty w tabeli w zespole gliwiczan można znaleźć parę ciekawych postaci. Do nich należą m.in. kapitan drużyny Jakub Czerwiński, Patryk Dziczek, Jorge Felix, Tomasz Mokwa czy Frantisek Plach. Wymieniona piątka sięgnęła z Piastem po mistrzostwo Polski w sezonie 2018/19. Ponadto ważnymi zawodnikami są jeszcze Michał Chrapek, Erik Jirka, Akim Zedadka czy reprezentant Barbadosu Thierry Gale, który jest wypożyczony z Rapidu Wiedeń. Trenerem gliwiczan jest Aleksandar Vukovic, lecz tylko do końca tego sezonu, ponieważ Serb po zakończeniu rozgrywek opuści gliwicki klub. Jednak w sobotę będzie chciał się zrewanżować po nieudanym meczu z Koroną.

 

Warto podkreślić, że pod koniec października w Gliwicach w starciu pomiędzy obiema drużynami po bardzo emocjonującym spotkaniu padł remis 3:3. Czy w sobotę będzie równie emocjonująco, jak wtedy? Przekonamy się po 14:45.

źródło: własne