Gdańsk wygrał finał LOTOS Junior Cup, który odbył się na stadionie przy ul. Traugutta w Gdańsku.

To była druga edycja turnieju rozgrywanego w ramach projektu „Biało-zielona przyszłość z LOTOSEM”. 

LOTOS Junior Cup to turniej 12-latków (roczniki 2003/2003), podopiecznych projektu „Biało-zielona przyszłość z LOTOSEM.

- To święto małych sportowców, widać jak cieszą się grą. Mogą sprawdzić na boisku, to czego się nauczyli przez ostatni rok, a dla nas to potwierdzenie, że projekt, w który się zaangażowaliśmy jest dobrze zorganizowany i daje oczekiwane efekty – powiedział Paweł Olechnowicz, prezes Zarządu Grupy LOTOS.

W finale zagrało 10 drużyn. Dziewięciu zwycięzców półfinałów, które rozegrane zostały z zamiejscowych ośrodkach Akademii Piłkarskiej Lechia Gdańsk oraz zespół Lechii.
- Znów jestem rozdarty, nie wiem komu kibicować, bo przecież wszystkie drużyny są nasze. Ale cieszę się, bo widzę, że poziom jest wysoki, mecze są wyrównane i nie ma różnicy pomiędzy zespołami tak jak przed rokiem – powiedział Tomasz Borkowski, trener koordynator projektu „Biało-zielona przyszłość z LOOSEM”.

Młodzi adepci mogli na stadionie Traugutta poczuć się jak na mundialu w Brazylii. Przez cały czas towarzyszyła im muzyka znana z Mistrzostw Świata, a na boisku grali oryginalnymi piłkami brazylijskiego mundialu. Na wielki finał organizatorzy przygotowali kolejną niespodziankę piłkę, futbolówkę identyczną z tą, którą rozegrany zostanie finał mundialu, czyli Brazuca Final Ball.

- Szczerze powiem, że patrzę z zazdrością na warunki w jakich mogą się rozwijać ci chłopcy. Kiedy ja zaczynałem, to graliśmy na płytach betonowych czy asfalcie, oni grają na murawach Traugutta czy PGE Areny. Chwała LOTOSOWI, że zainwestował w młodych piłkarzy, jestem przekonany, że biega tu po boiskach przynajmniej jeden reprezentant Polski i kilku niezłych ligowców – ocenił Radosław Michalski, były piłkarz, a obecnie prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.

Mecze były pasjonujące już w fazie grupowej, emocje sięgnęły zenitu podczas walki o poszczególne miejsca. W półfinałach Gdańsk pokonał Stężycę 3:1, w Starogard Gdański po niezwykle zaciętym meczu zwyciężył Bytów 2:1.

- Trafili tuż przed końcem z rzutu wolnego i to nas załamało. Ale turniej jest super, trawa wygodna, fajny stadion, więc gramy dalej – powiedział kapitan Bytowa Adam Szmidtke. Jego drużyna szybko się pozbierała i w meczu o 3.miejsce pokonała Stężycę aż 5:0.

W wielkim finale Gdańsk pokonał Starogard Gdański 1:0.
Podczas ceremonii wręczenia nagród, przyznane zostały także stypendia, dla najzdolniejszych podopiecznych projektu „Biało-zielona przyszłość z LOTOSEM”.

Źródło: własne