Nie ulega wątpliwości, że tylko gimbaza, pozbawiona z racji wieku odpowiedniego pomyślunku i wyobraźni, zabawia się szydząc na łamach facebookowego profilu Canal+ z Jakuba Wawrzyniaka – najlepszego obrońcy w lidze. Niemniej naszym obowiązkiem powinno być uświadamianie lechijnego narybku, dlaczego w naszych oczach zachowują się, jak nieodpowiedzialni idioci.
Od pewnego czasu każdemu meczowi z udziałem Kuby Wawrzyniaka towarzyszy aktywność facebookowa, którą można określić mianem „syndromu Stevanovica”. Bez względu na tok boiskowych wydarzeń, młodzi kibice w kapciach (bo przecież siedzą przed TV, a nie na stadionie) głosują na Kubę, jako najlepszego gracza meczu. Wydaje im się przy tym, że jest to strasznie zabawne i w ogóle cool.

Pozwól, młody kibicu, że coś Ci wyjaśnię. Swego czasu podobnej szydery doczekał się niejaki Dalibor Stevanovic, zawodnik Śląska. Bardzo przeciętny, za to przekonany o swej wspaniałości. Przez 420 dni nie był w stanie strzelić gola, a kiedy już to uczynił, pobiegł do trybuny prasowej, by pokazać, jaki jest wspaniały. Mało tego. Zniecierpliwieni kibice Śląska zmontowali filmik, z którego wynikało, że Dalibor jest słabym piłkarzem. Film trafił do Internetu. A Stevanovic wywołał wojnę, po pierwsze żądając wycofania materiału, a po drugie pozywając do sądu autorów. Chciał od nich 10 tysięcy złotych za to, że ośmielili się go krytykować. Sprawy oczywiście nie wygrał, ale za to naraził się na gniew własnych kibiców. Wtedy to właśnie zaczęły się memy i od tego momentu każde głosowanie na „plusa meczu” zaczął wygrywać Stevanovic. To była kara za pychę.

Dziś Stevanovica w lidze nie ma, najwyraźniej jednak niektórym brakuje tej idiotycznej zabawy i za cel obrali sobie Jakuba Wawrzyniaka. I o ile można zrozumieć, że zabawiają się w ten sposób kibice obcych drużyn – ostatecznie oni zawsze będą robić wszystko, by dopiec Lechii, o tyle Ty, drogi młody kibicu Biało-Zielonych, jeśli również to robisz, jesteś zwyczajnym zdrajcą naszych klubowych barw. Zapamiętaj to sobie dobrze.

Jakub Wawrzyniak nie tylko nie zrobił niczego złego przeciwko Lechii i jej kibicom, ale prezentuje wyborną formę. Warto zauważyć, że z nim w składzie Lechia jeszcze NIGDY nie przegrała meczu. Mało tego. Nie straciła nawet gola, nie licząc tego nieszczęśliwego karnego z Ruchem. 7 meczów. 630 minut. I żadnej straconej bramki z gry. A bez niego? 3 mecze, dwie przegrane, 6 straconych goli. Dzięki Wawrzyniakowi wciąż mamy szansę na puchary. A tymczasem małolaty, mieniące się ponoć kibicami Lechii, robią wszystko, by zrazić Wawrzyniaka do naszego klubu. Może chcecie, żeby Kuba odszedł? Może nie w smak Wam jest, że gramy dobrze i zdobywamy punkty? Może nie chcecie europejskich pucharów w Gdańsku?

Jakby tego było mało, na tym procederze cierpią również inni piłkarze Lechii. Dziś fantastyczny mecz rozegrał Bruno Nazario. Strzelił swoją pierwszą bramkę. Zaliczył asystę. A głupie zabawy pozbawiły go szans na zwycięstwo w plebiscycie. Czy to jest ok.? Pytam każdego, kto w głosowaniu wpisał nazwisko Wawrzyniaka.

My, kibice Lechii, zwłaszcza w tak newralgicznym momencie sezonu, musimy maksymalnie wspierać naszych piłkarzy. Dlatego liczę, że od dziś proceder ustanie. Że każdy, kto dotąd zabawiał się w „gnębienie Wawrzyniaka” w końcu zrozumie, jak bardzo nieodpowiedzialnie postępuje. Rozpowszechniajcie ten tekst. Wklejcie go każdemu Waszemu znajomemu, który bezsensownie głosuje na Kubę. Naszym wspólnym obowiązkiem jest naprawić zaistniałą sytuację. Ci, którzy obśmiewają Wawrzyniaka najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, że to z nich, nie z Kuby, śmieje się cała Polska. Najwyższy czas im to uświadomić.