Wszystko o Lechii Gdańsk
Biało-Zielona Strona Życia | Raport meczowy: Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk | Kolejka 12 | 1954 II Liga |
|
|
|
|
| Górnik Zabrze | vs | Lechia Gdańsk |
| 0 | 2 |
| Data meczu: niedziela, 14 listopad 1954 | ||
| Godz. meczu: 13:00 h | ||
| Sędzia: Grzegorz Aleksandrowicz | ||
| Widzów : 8.000 | ||
| Bramkarz | |
|
|
|
| Obrońca | |
|
|
|
| Pomocnik | |
|
|
|
| Napastnik | |
|
|
|
| Pierwszy trener | |
|
|
|
|
|
|
|
Skład (Górnik):Józef Kaczmarczyk - Henryk Zimmermann, Antoni Franosz, Karol Dominik, Maksymilian Klenczar, Eryk Nowara, Henryk Szalecki, Ginter Gawlik, Manfred Fojcik, Waldemar Jarczyk, Henryk Czech / Trener: Gerard Wodarz Info:Mecz przełożony z 15.08. Prasa:Budowlani Gdańsk odzyskali miejsce w ekstraklasie po zwycięstwie nad Górnikiem w Zabrzu 2:0 (2:0) Kwarantanna Budowlanych w drugiej lidze trwała tylko rok. Niedzielne zwycięstwo nad zabrskimi górnikami zapewniło im już definitywnie miejsce w pierwszoligowej rodzinie. Od początku zawodów gdańszczanie zostali zepchnięci do defensywy, broniąc się chwilami wprost rozpaczliwie przed utratą bramki. Niezliczoną ilość sytuacji mieli górnicy na uzyskanie prowadzenia. W dogodnych momentach zachowywali się oni jednak jak nowicjusze, albo ludzie którzy nigdy dotąd nie mieli do czynienia z piłką nożną. Wystarcz powiedzieć, że napastnicy miejscowi czterokrotnie znaleźli się wczoraj z piłką przed niestrzeżoną bramką. Kunktatorstwo górników było tak rażące, że zebrana publiczność, srodze zawiedziona, już pod koniec pierwszej części gry odwróciła swą sympatię i zaczęła coraz głośniej dopingować Budowlanych. Dwie bramki zostały zdobyte przez Budowlanych w najmniej spodziewanych okolicznościach, kiedy gospodarze znajdowali się w ataku. W pierwszym wypadku w 18 minucie Gronowski otrzymał piłkę na wysokości pola karnego, swobodnie przerzucił ją przez niezdecydowanego obrońcę Dominika i strzelił trochę fałszem, Kaczmarczyk o ułamek sekundy interweniował za późno i piłka wpadła do siatki. W podobnej sytuacji mniej więcej z tej samej odległości Gronowski zdobył w 7 min. później drugą bramkę. Tutaj przy jej utracie wyłączną winę ponosi bramkarz górników, któremu piłka przeszła tuż pod ręką. W zwycięskim zespole wyróżnili się ofiarnością i zdecydowaniem Korynt, Kupcewicz, Gronowski, Goździk oraz Rogocz. W Górniku zadowolił jedynie Nowara w pomocy. Prowadzący zawody ob. Aleksandrowicz jest stanowczo bez formy. Niedawno zarówno publiczność krakowska jak i piłkarze Gwardii oraz bytomskiego Ogniwa mieli duże zastrzeżenia co do jego sposobu sędziowania. Również wczoraj ob. Aleksandrowicz nie dostarczył dowodów swej "międzynarodowej kategorii". Kilkakrotnie mylnie interpretował przepis o grze faul, a poza tym nie dostrzegł, czy też nie chciał - dwóch wyraźnych "rąk" na polu karnym Budowlanych. [Sport nr 94, 15 listopada 1954] |