Raport meczowy: Lechia Gdańsk - Powiśle Stary Targ | Kolejka 2 | 2002/03 Liga Okręg. - Gr. Gdańsk II
2002/03 Liga Okręg. - Gr. Gdańsk II2002/03 Liga Okręg. - Gr. Gdańsk II

Lechia Gdańsk vs Powiśle Stary Targ
9 1

Więcej info

Data meczu: niedziela, 18 sierpień 2002
Godz. meczu: 13:00 h
Stadion: Stadion MOSIR w Gdańsku
Sędzia: Przemysław Łagosz
 
Widzów : 400

Skład wyjściowy

Bramkarz
Obrońca
Pomocnik
Napastnik

Pierwszy trener

Zmiany

    Oś czasu

    Min. zmiany 63 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Tomasz Słabkowski <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Krzysztof BartoszukMin. zmiany 63 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Marcin Waniuga <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Łukasz CiuciasMin. zmiany 77 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Lech Kaniszewski <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Bartłomiej StolcMin. zmiany 77 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Robert Piżewski <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Krzysztof WilkGOL Min. 82 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/kaniszewski_lech.jpg' height='40' width='40' /><br />Lech KaniszewskiGOL Min. 80 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/waniuga_marcin.jpg' height='40' width='40' /><br />Marcin WaniugaGOL Min. 69 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wilk_krzysztof.jpg' height='40' width='40' /><br />Krzysztof WilkGOL Min. 63 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wasicki_marek.jpg' height='40' width='40' /><br />Marek WasickiGOL Min. 55 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/stolc_bartlomiej.jpg' height='40' width='40' /><br />Bartłomiej StolcGOL Min. 53 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wiszniewski_jakub.jpg' height='40' width='40' /><br />Jakub WiszniewskiGOL Min. 36 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wasicki_marek.jpg' height='40' width='40' /><br />Marek WasickiGOL Min. 31 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/urbanski_przemyslaw.jpg' height='40' width='40' /><br />Przemysław UrbańskiGOL Min. 9 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wilk_krzysztof.jpg' height='40' width='40' /><br />Krzysztof Wilk

    Wydarzenia


     Podsumowanie

    Bramka (Powiśle):

    Fornalczyk 64’

    Relacja (Lechia.gda.pl):

    Podobno Lechia awansowała już do klasy okręgowej, tymczasem dzisiejszy mecz był obrazkiem jak żywo z poprzedniego sezonu A-klasowego. Nie dość, że bój stoczyły dwa zespoły, które już wtedy ze sobą rywalizowały, to jeszcze przebieg meczu był typowy dla szóstoligowych zmagań. Wysokie zwycięstwo gospodarzy nad kompletnie nie radzącym sobie Powiślem Stary Targ dało nie tylko pierwsze punkty w sezonie, ale i satysfakcję rewanżu za porażkę sprzed idealnie trzech miesięcy.

    Tadeusz Małolepszy dokonał tylko minimalnych zmian w składzie po czwartkowej porażce z Powiślem Dzierzgoń. Szkoleniowiec uważa bowiem, że przegrana była konsekwencją niefortunnego ułożenia się meczu, a nie błędów w przygotowaniu, czy słabości biało-zielonych. W dzisiejszym zestawieniu kapitan Marcin Waniuga został zastąpiony przez Krzysztofa Wilka, który zajął miejsce na środku pomocy, natomiast na lewą stronę przeszedł Łukasz Ciucias. Od pierwszych minut widać było, że lechiści zdecydowanie górują nad rywalami. Już w 8 minucie wypuszczony przez Kubę Wiszniewskiego Marek Wasicki szarżował lewą stroną w kierunku bramki Powiśla, lecz został nieprzepisowo zatrzymany w polu karnym. Rzut karny pewnie wykorzystał Krzysztof Wilk. Dalsze minuty to popis nieskuteczności gdańszczan. Strzelali Wilk, Wasicki, czy Bartłomiej Stolc, lecz wszyscy bez efektu. Dopiero po pół godzinie gry świetne prostopadłe podanie od Wilka otrzymał Przemek Urbański, wymanewrował na 15 metrze golkipera i strzelił do pustej bramki. 5 minut później przełamał się wreszcie Wasicki, który znalazł się razem ze Stolcem naprzeciw wrogiego bramkarza. Nie podał do kolegi, tylko sam precyzyjnie ulokował piłkę w siatce przy słupku. Do przerwy Lechia prowadziła 3:0 i nie pozostawiała nadziei powiślanom, że uda im się wyjechać choćby z punktem.

    Po wznowieniu gry zachwycającym uderzeniem z linii pola karnego dokładnie w samo "okienko" popisał się Kuba Wiszniewski. Doskonałe trafienie, odsłaniające duże możliwości byłego reprezentanta Polski. Parędziesiąt sekund później debiutanckiego gola w V lidze zdobył wreszcie Stolc, najlepszy strzelec minionego sezonu. Od pewnego czasu gra jednak mocno cofnięty, przez co rzadziej staje w sytuacjach podbramkowych. Ich też zresztą nie wykorzystuje z taką bezwzględnością, jak jeszcze parę miesięcy temu. W stosunku do czwartkowej gry poprawił się Marek Wasicki, ale nadal marnuje mnóstwo dogodnych okazji. Jednak w 63 minucie właśnie jemu wyłożył po ziemi piłkę Urbański, a Markowi wystarczyło tylko dostawić nogę. W tym momencie było już 6:0, lecz natychmiast po wznowieniu gry z gola mogli cieszyć się starotarżanie. Zawiniła obrona i Karol Fornalczyk ubiegł Mateusza Bąka. Zatrzymując się na chwilę przy tym golkiperze, należy zauważyć, iż niestety znów rozegrał słaby mecz. Mimo że nie miał wielu okazji do interwencji, bronił niepewnie, lecz słabość Powiśla nie pozwalała na wykorzystanie tej okoliczności. Lechia tymczasem wciąż atakowała - skutkiem czego drugi rzut karny, drugi wywalczony przez Wasickiego i drugi wykorzystany przez Wilka. Gdyby tablica świetlna działała, widniałby na niej napis 7:1. Do koncertu strzeleckiego włączyli się w tym momencie rezerwowi. Marcin Waniuga uderzył zza pola karnego, piłka odbiła się rykoszetem od jednego z obrońców gości, czym kompletnie zaskoczyła bramkarza. Ostatni, niecodzienny i całkiem ładny gol był dziełem Lecha Kaniszewskiego. Nisko bitą piłkę przez Urbańskiego zdecydował się uderzyć głową sprzed samej bramki i odbita w górę futbolówka trafiła prosto do siatki. Do wyniku dwucyfrowego nie udało się już doprowadzić w ostatnich 8 minutach gry. Lechia odniosła efektowne zwycięstwo 9:1, prezentując lepszą postawę, niż w meczu z Powiślem Dzierzgoń, lecz i rywal był odmiennej klasy. Dlatego sukces ten o niczym jeszcze nie świadczy, bardziej miarodajne będą zbliżające się spotkania z Wierzycą Pelplin, Żuławami Nowy Dwór Gdański i Polanką Rokocin. Postawa wszystkich formacji, tym razem wyłączając może linię pomocy, wciąż daleka była od ideału, co lepsi rywale znów mogą wykorzystać...

    Zgodnie z oczekiwaniami, tym razem mecz obejrzało mniej kibiców, niż trzy dni wcześniej. Czy 400 osób to zadowalająca frekwencja, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Słoneczna pogoda i sielankowa sytuacja na boisku sprawiła, że przez cały czas trwania meczu dopingu nie było.