Raport meczowy: Lechia Gdańsk - Wisła Kraków | Kolejka 18 | 1955 I Liga
1955 I Liga1955 I Liga

Lechia Gdańsk vs Wisła Kraków
2 1

Więcej info

Data meczu: niedziela, 09 październik 1955
Godz. meczu: 15:00 h
Sędzia: Jerzy Hasselbusch
 
Widzów : 20.000

Skład wyjściowy

Bramkarz
Obrońca
Pomocnik
Napastnik

Pierwszy trener

Zmiany

    Oś czasu

    Min. zmiany 46 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Roman Rogocz <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Waldemar JarczykGOL Min. 45 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/jarczyk_waldemar.jpg' height='40' width='40' /><br />Waldemar JarczykGOL Min. 20 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/adamczyk_bogdan.jpg' height='40' width='40' /><br />Bogdan Adamczyk

    Wydarzenia


     Podsumowanie

    Bramka (Wisła):

    Kotaba 88`

    Skład (Wisła):

    Jurowicz (Kalisz) – Dudek, Snopkowski, Budka, Piotrkowski, Jędrys, Machowski, Kotaba, Mordarski, Gamaj, Budek

    Prasa:

    Odmłodzony napad Lechii przez 75 minut w natarciu

    GDAŃSK. Zwycięstwo gdańszczan nie podlegało ani przez chwilę wątpliwości i tylko dzięki nieudolności napastników Lechii krakowiacy nie wywieźli większej porcji bramek. Podkreślić warto, że tym razem Lechia grała w znacznie odmłodzonym składzie — bez braci Gronowskich i Goździka. Młodsi zawodnicy dostroili się jednak do wymaganego poziomu i nawet walnie przyczynili się do zwycięstwa.

    Od pierwszych minut gry przewagę ma Lechia. Na bramkę Jurowicza idzie wiele składnych ataków, a nawet, o dziwo, i wiele strzałów. Wisła gra w tym okresie wyraźnie w zwolnionym tempie kryjąc dobrze i twardo walcząc pod swoją bramką. Napad wyczekuje jedynie na okazje, podobnie jak tydzień temu w Bytomiu. Mordarski i jego koledzy nie dochodzą jednak do pozycji strzałowej. Trójka obronna miejscowych wkracza zdecydowanie i oczekiwanie na błąd Korynta okazuje się daremne.

    W 22 min ładne zagranie gdańszczan prawą stroną, piłka przychodzi do Adamczyka a ten z pół obrotu strzela celnie w górny róg. Jurowicz nawet nie interweniuje. — Napór lechistów nie zmniejsza się w dalszym ciągu I po chwili znów udana akcja, tym razem lewą stroną. Piłkę przerzucono do Jarczyka. a ten nieuchronnie zmusza drugi raz do kapitulacji Jurowicza. Do końca pierwszej połowy gra jest w dalszym ciągu szybka stojąca na dobrym poziomie a stroną atakującą są nadal gospodarze. Po przerwie w bramce Wisły Kalisz zastąpił Jurowicza. Tempo gry nie słabnie. W dalszym ciągu w przewadze są Lechici, którzy mają sporo niewykorzystanych okazji do podwyższenia wyniku W ostatnim kwadransie gry Gwardia otrząsnęła się z przewagi gospodarzy i pod bramką Potrykusa zrobiło się gorąco. W ostatniej minucie gry, wolny, bity przez Mordarskiego z lewej strony przechodzi na drugą stronę i Gamaj z bliskiej odległości — nie bez winy Potrykusa. — zdobywa głową honorową bramkę dla Wisły.

    W zespole Lechii, która była drużyną szybszą, wszyscy zawodnicy grali ambitnie i można im tylko zarzucić nieudolność strzałową. Wisła raczej zawiodła. Grała wolno i niezdecydowanie, a ostatni fragment gry był właściwie już bez znaczenia.